Archiwum

Archiwum dla Styczeń 26, 2012

Pokażcie tych artystów!

Styczeń 26, 2012 43 uwag


Wwalił ktoś widłami masę gówna w sieć, więc niech sobie z tym radzi. Co mi do tego.. tylko niech chęci sprzątania tej stajni nikt nie nazywa troską o wartość intelektualną czy artystyczną. Nazywajmy rzeczy po imieniu. 90% piractwa to obrót zwykłym odmóżdżającym gównem. W obronie wywłok z piórkiem w dupie pokazuje się masom Hołdysa, bohatera rocka-polskiego. Bądźmy rzetelni, pokażcie tych artystów, których prawa mają być chronione a okaże się, że będzie jak z poszukiwaniem żony w kawale. Po podaniu rysopisu mąż reflektuje się: A wiecie co? Nie szukajcie jej.

O jakiej wartości mowa kiedy ktoś każe mi nazywać artystą tępawą lolitę, która duka o tym jak ją didżej na stole wyobracał? Jak mówić o wartości gdy artystą nazywa się ulizanego zero-ćwoka, który zna dwa chwyty na krzyż ale laskom robi się mokro na jego widok? – do pornuchów a nie na scenę! Większość gwiazd to ekstra materiał dla pedofilów. Najpierw należałoby skazać 3/4 za plagiaty. Jakże to tak, ścigać zwykłych ludzi w ramach ACTA za zrobienie kopii z kopii? To raczej odzysk. Odbieranie tego co gamonie wcześniej ukradli – walka z piractwem. Internauci powinni ściągać i kontrolować czy któryś nie podpierdolił komuś tekstu czy numeru.

W odpowiedzi na prohibicję kanalarną zróbmy rewolucję kulturalną. Niech ministerstwo kultury postawi polski YouTube i płaci Kazikowi tantiemy za klip, niech byt żyje z reklam a Niemcom czy Francuzom niech wyświetla się napis “Materiał niedostępny w Twoim kraju”. Niech publiczna telewizja uwolni archiwa z filmami. Trudne? Wystarczy chcieć. Niech masy strajkujące na ulicach ruszą pod ministerstwo kultury i domagają się sztuki. Potem rozmawiajmy o chronieniu.
Wolna Sieć!

 

tu miał być jakiś klip, ale nie wiem czego słuchacie.
Dlatego będzie hamerykański Your Demise

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.