J.Godson (PO) w/s ACTA do min. Boniego
John Godson (PO) (do Boniego):
Interpelacja poselska ws. niebezpiecznej ustawy ACTA
Szanowny Panie Ministrze,
Zwracam się do Pana Ministra w związku ze sprawą ustaw ograniczających swobodę w Internecie. Jak z pewnością Pan Minister słyszał, 18 stycznia 2011 “amerykański internet” protestował przeciwko ustawom SOPA i PIPA, ograniczającym wolność słowa w Internecie, a potencjalnie umożliwiającym wprowadzenie cenzury. Tę groźbę na ten moment udało się odsunąć, jednak jak się okazuje, w Europie pojawiła się inna, dotycząca Polski bezpośrednio. Chodzi mianowicie o umowę ACTA – Anti-Counterfeiting Trade Agreement, która jest równie wielkim zagrożeniem dla Internetu, a zdecydowanie bliższym. Czemu tak naprawdę jednak jestem jej przeciwny, jeżeli założenia ma dość chwalebne, bo przecież ma bronić własności intelektualnej i zdrowej konkurencji? Okazuje się jednak, że zawiera w sobie wiele bardzo dziwnych zapisów, które mogą prowadzić do bardzo niepokojących zjawisk, w tym blokowania “niewinnych” stron internetowych; ponadto, nakłada na dostawców Internetu obowiązek “szpiegowania” swoich klientów, a do tego – do ujawniania ich danych prywatnym koncernom, jeśli tylko te wysuną takie żądanie, powołując się na rzekome złamanie ich praw przez daną osobę. Poza tym, sam proces tworzenia ACTA był absolutnie skandaliczny; całość prac toczyła się potajemnie, a gdy demokratyczne instytucje chciały mieć w nie wgląd (np. Parlament Europejski) tego wglądu im odmawiano. Byłoby to jeszcze do przełknięcia, gdyby proces przyjmowania był demokratyczny, oparty o parlamenty państw; jak się jednak okazuje, zgodę na tak niebezpieczne prawo wyrazić musi jedynie Rada Ministrów i to nie na oficjalnym posiedzeniu, w drodze głosowania, ale w trybie obiegowym.
Ustawa umożliwia wydanie nakazu udostępniania danych osobowych abonenta sieci Internet przez dostawcę na podstawie podejrzeń o naruszenie praw autorskich (sekcja 5, par27 pkt5). Jest zaprzeczenie zasady domniemania niewinności i może uczynić przestępcą każdego zanim zapadnie wyrok. Naraża to obywateli m.in. na utratę dobrego imienia jak i celowe dręczenia oskarżeniami i wymaga dowodzenia swojej niewinności. ACTA chroni de facto interesy wąskiej grupy mając niekorzystny wpływ na jakość życia przeciętnego obywatela dając korporacjom narzędzia do ataku.
Do podstawowych postanowień ACTA należy także możliwość zatrzymania z własnej inicjatywy czyli bez wyroku sądu partii towaru importowanego na podstawie wątpliwości co do jego legalności. Narusza to swobodę prowadzenia działalności gospodarczej i grozi znacznymi stratami przedsiębiorców wskutek przetrzymania ich własności co ogranicza czasowo kapitał spółki. W skrajnych przypadkach decyzja celnika może powodować upadłość. W ustawie pojawia się wiele wyrażeń nieścisłych jak ‘w rozsądnym terminie’ co daje służbom prawo do nieograniczonego przetrzymywania towaru, mowa również o ‘rozsądnej kaucji’. Te i wiele innych stwierdzeń daje szerokie pole do interpretacji i nadużyć.
W związku z powyższym, zwracam się do Pana Ministra z prośbą o odpowiedź na następujące zapytania:
Dlaczego informacja o ustawie pojawiła się tak późno bez wcześniejszych wzmianek o jej wprowadzeniu? Czy Ministerstwo rozważa zaniechanie wprowadzenia ustawy lub ewentualne jej zmianę jej najbardziej niebezpiecznych zapisów oraz tych nieprecyzujących jakie kary grożą za poszczególne wykroczenia?
Czy rząd zdaje sobie sprawę z potencjalnego ryzyka związanego z wprowadzeniem ustawy ACTA?
Z poważaniem,
John Abraham Godson
Romskey:
Zamknięcie Megaupload jest przykładem funkcjonowania przepisu typu ACTA. Przypuszczam że rzeczywiście większość plików w tym przedsięwzięciu było nielegalnych. Były jednak także legalne. Co z nimi? Co z ochroną własności intelektualnej autorów tych plików? Czy tą własność można sobie zignorować gdyż nie stoi za nią Sony lub Uniwersal? Czy pojawi się może jakiś dobry wujek który zaprosi poszkodowanych do zamieszczania plików na swoim serwerze za 1 euro/h?







Poseł Godson wprowadza godne polecenia standardy zachowań polityków. Choć reprezentuje partię rządzącą nie wha się zadawać trudne pytania “swojemu” rządowi. Wątpię jednak, czy za nim pójdą inni.
Powraca pytanie o to czym właściwie zajmują się posłowie, gdyż zasadniczo powinni jak sądzę reprezentować obywateli, w tym także przedstawiać ich wątpliwości. W przypadku ACTA jednak , posłowie również stali grupą pominiętą w negocjacjach i nie pozostawiono im czasu na wykonanie specjalistycznych ekspertyz.
Lata temu usilnie nawoływałem do tworzenia centr informacji rządowej, gdzie w czytelny i zwięzły sposób wyjaśniano by zainteresowanym obywatelom jaki cel mają różnorodne ustawy i jakie nowe środki prawne wprowadzają. Po dziś dzień dostajemy z drugiej ręki dokumenty napisane przez prawników, co utrudnia poznanie głównych założeń i pozostawia ogromne pole interpretacji (m.in. sędziom).
Boni stwierdził dzisiaj, że w ACTA nie przewiduje blokowania witryn. Zapomniał powiedzieć co ACTA przewiduje. Czy zostaną wzmocnione możliwości policji, prokuratur, innych instytucji? Jakie procedury przewidziano wobec łamiących prawo? Kto ponosi odpowiedzialność za treść zawartą w serwisach?
Wbrew pozorom analiza takich nowych uprawnień może przynieść całkiem interesujące wnioski a dokładnie takie że w prawniczym pięknosłowiu znajdziemy legalizację infiltracji obywateli, nowe formy gromadzenia danych na ich temat, niejasne (gdyż umożliwiające interpretację sędziom) zapisy dotyczące egzekwowania prawa czyli. np. utrudniania działalności w trakcie czynności procesowych. Te proste odpowiedzi powinny istnieć w publicznym obiegu.
Obywateli traktuje się jednak jak idiotów. Oficjalna wersja mówi o walce z jakąś społeczną zarazą, podaje się informację dot. tego czego nie należy się spodziewać czyli np. że nie będą darte pasy ze złapanych a ran nie będzie posypywane solą. W rezultacie obywatel pozostaje z setką pytań i nie wie czy ma czy nie ma prawa. Nie wie np. czy pożyczając książkę, którą kupił w księgarni łamie nowe prawo.
Wprowadzanie ustaw tylnymi drzwiami powinno grozić poważnymi sankcjami, gdyż jest to droga typowa dla korupcji i nie ma niczego wspólnego z demokracją. Mało tego, jeżeli w internecie ma panować wolność to czy wielkie koncerny powinny mieć prawo dostosowywać sieć do swoich potrzeb? Dla nich internet jest jedynie źródłem dodatkowych zysków, gdy dla nas czymś co odgrywa ogromną rolę w kształtowaniu opinii etc.
————————————
/…/ACTA wprowadza do polskiego prawa pojęcie “piractwa”. Jaka jest definicja? “/…/ – docieka
Piotr Vagla Waglowski.
Cos mnie sie wydaje, ze system sprawowania wladzy w Polsce wchodzi na tory rezimu czyli bezwglednej woli kontrolowania wszystkiego i wszystkich.
Nie mam slow n to wszystko.!
Niewątpliwie takie wrażenie jest usprawiedliwione z powodu przyjętych metod prac nad prawem.
Witaj, Romanie:)
A kto chce wmusić światu ACTA? Dlaczego szczegóły ACTA, SOPA i PIPA są tak utajnione, że nawet parlamentarzyści EU nie mają do nich dostępu? Nie tak rozumiem demokrację.
W upublicznianych dokumentów brakuje też wszystkich załączników (podobnie jak początkowo w konkordacie)
Czym jest “piractwo” – które ACTA wprowadza do prawa?
Czy powstanie indeks stron “szemranych” a jeżeli tak to jakie będą warunki zyskania takiego certyfikatu?
Szanpwna Astrid ! Sluszne pytanie,lecz na nie nie umiem odpowiedziec. A mowili mi jak bylem dzieckiem ..” siegaj gdzie wzrok siega ….” i nie sluchalem starszego pokolenia i teraz jestem taki glupol!
A teraz powazniej. Problem hakerow i innych zlobow internetowych , ktorzy w ten czy inny nielegalny sp[osob robia kase dotyczy calego swiata, Zle sie jednak dzieje, jesli walke z pqajczarstwem i hakerstwem wykorzystyje sie dla okreslonych zamierzen politycznych.Kto tym steruje.JA wiem kto tym sterje w USA w Rosji, Chinach, ale kto za tym stoi w P9lsce – moge sie jedynie domyslac i chyba tyle mam tu do powiedzenia!
Witaj Romanie,
Z całym szacunkiem, ale JUESEJ jest bardziej policyjnym państwem niż jakiekolwiek inne.
Zgadzam sie z policyjnym, tylko, ze ta policyjnosc nie bardzo przeszkadza swobodom obywatelskim – a tych chyba nikt nie zaprzeczy ze w JUESEJ jest sporo i duzow iwecej niz gdzieklwiek indziej.Pokazcie mi kraj swobod absolutnych i doskonalej demokracji!!!!!!!
To zas, co sie dzieje w Polsce mozna jedynie nazwac prymitywna chupca zgraji mafioznikow, ktorzy dorwali sie do wladzy a normalnym w tym gronie nie ma miejsca chyba ze w szeregu do wszelakich CBS ABW itd itp.
Teraz po prezydencji jeszcze Europa odwroci sie plecami w strone Polski i bedzie CACY bez ACTY
k) pirackie towary chronione prawem autorskim oznaczają towary będące kopiami stworzonymi bez zgody posiadacza praw lub osoby przez niego należycie upoważnionej w kraju wytworzenia i które są wytworzone bezpośrednio lub pośrednio z przedmiotu, przy czym wytworzenie takiej kopii stanowiłoby naruszenie prawa autorskiego lub prawa pokrewnego zgodnie z prawodawstwem kraju, w którym wykorzystano procedury określone w rozdziale II (Ramy prawne dla dochodzenia i egzekwowania praw własności intelektualnej);
konserwatywne podejście górą??
Artykuł 24: Kary
Za przestępstwa określone w art. 23 (Przestępstwa) ust. 1, 2 i 4 każda Strona zapewnia kary, które obejmują pozbawienie wolności oraz kary pieniężne w wysokości wystarczającej do odstraszenia od popełnienia naruszenia w przyszłości, zgodnie z wymiarem kar stosowanych za przestępstwa o odpowiadającym ciężarze.
1.Czy ACTA budzi równie wielki sprzeciw we wszystkich krajach, czy tylko w nas Polakach mających ambiwalentny stosunek do pojęcia własności, do uczciwości i odpowiedzialności za słowa i czyny?
2.W czyim konkretnie interesie leży zatem wprowadzenie tych zapisów?
Witaj Alino – znów zablokowało Twoje komentarze – ale już OK.
1. Opór jest międzynarodowy.
2. Główny interes leży w rękach gigantów wydawniczych którzy zabiegają o wprowadzanie przepisów pomagających im zwalczać piractwo w różnych częściach świata. Taki stan rzeczy posiada bardzo wiele luk służących nadużyciom.
Obok znajduje się sporo interesów operatorów telekomunikacyjnych, kręgów biznesowych z różnorodnych branży. Istnieją również interesy polityczne.
Wniosek 1.
ACTA – Oficjalnie mówi się o interesie m.in. artystów gdy realnie chodzi o interes wydawców.
Wniosek 2.
ACTA – daje wielkie pole do interpretacji, może dawać podstawy pod tworzenie bardzo złych (szkodliwych) lokalnych przepisów. (formy egzekwowania praw)
Dlaczego “interes” wydawców ma być mniej ważny od “interesu” atrystów. Sam fakt, że potencjalnie coś jest możliwe, nie jest powodem do niczego.
A więc jak zawsze ” punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia”, ale uczciwość i prawda są “jedne”, czyż nie? Dlatego budzą aż taki sprzeciw w Polsce?
Problem leży w tym że pod osłoną ochrony m.in. artystów tworzy się przywileje wydawców. Nie chodzi więc tyle o skalę ważności ale o zasłanianie interesów ekonomicznych interesami społecznymi, moralnymi. Interesem wydawców jest maksymalizacja dochodów z pogwałceniem wszelkich zasad wolnej konkurencji. ACTA jest wstępem do uprawomocnienia tego procederu. Podobnie dopuszczono możliwość produkcji wirtualnych pieniędzy przez banki.
1. Kto jest piratem? (brak precyzyjnej definicji)
2. Czym jest “skala handlowa” (ramy) ?
3. Zagrożenie dla małych serwisów zmuszonych do kontrolowania każdego wpisu, treści itd. (wymuszanie działań którym drobni właściciele nie mogliby sprostać, przez co groziłoby im wyparcie z rynku przez potężne serwisy).
4. Utwory muzyczne – (np. przypadkowa muzyka w tle? – naruszenie prawa)
5. Śledzenie internautów (tworzenie lub wyznaczanie instytucji wspierających ściganie piratów a więc tworzenie narzędzi infiltracji i tworzenia statystyk).
SPRZECIW WOBEC ACTA: (źródło GW)
(zestawienie ukazuje ilu posłów danego kraju głosowało przeciw)
1 Finlandia 69%
2 Cypr 67%
3 Estonia 67%
4 Dania 62%
5 Malta 60%
6 Słowenia 57%
7 Czechy 55%
8 Austria 53%
9 Bułgaria 53%
10 Francja 53%
11 Niemcy 52%
12 Belgia 50%
13 Irlandia 50%
14 Litwa 50%
15 Luksemburg 50%
16 Holandia 48%
17 Hiszpania 48%
18 Słowacja 46%
19 Grecja 45%
20 Rumunia 45%
21 Szwecja 44%
22 Litwa 42%
23 Włochy 33%
24 Portugalia 27%
25 Wielka Brytania 21%
26 Polska 14%
27 Węgry 0%
Z tego zestawienia nic nie wynika, oprócz tego, że “nasi” z pewnością w czasie głosowania nad ACTA zamiast w Brukseli, czas spędzali w kraju tocząc boje partyjne. Tu tylko widać sceptyków europejskich i tych którym “wisi” .
Widać również rządy które słuchają obywateli;)
Dobra, wtrącę swoje trzy grosze.
moim zdaniem chodzi tylko i wyłącznie o interes duuuuuuuuuużych firm.
I teraz kilka pytań:
Ile za film dostaje aktor, który jest “warunkiem” sprzedaży? (gaża jednorazowa)
Ile procent od utworu dostaje kompozytor, a przez ok. 70 lat kto?
Ile inkasuje autor poczytnej książki, a ile pośrednicy wszelkiej maści?
…………………
A teraz :
czy policjant za złapanie przestępcy powinien przez następne min 25 lat dostawać za to tantiemy?
Czy lekarz, za pozytywną diagnozę powinien być opłacany przez pacjenta do końca życia.
Panie Hołdys – Pan powinieneś płacić przez 70 lat projektantowi Pańskiego domu pieniądze, za to że on to Panu zaprojektował!
i w tym uważam tkwi SEDNO problemu – czyli w pazerności.
Dokładnie.
W kraju, jak się wydaje sprawa jest przyklepana przez rząd. Szkoda bić pianę. W tej chwili pozostaje im to tylko zapamietać. No ale o tym co dalej kompetentnie pisze europosłanka Lidia Geringer de Odenberg z Wrocławia – warto przeczytać
http://lidiageringer.blog.onet.pl/ACTA-na-szybkiej-sciezce,2,ID449252934,RS1,n
Dzięki Kartko za link a pesymizmu póki co nie podzielam;)
Romskey`u nie wiesz gdzie to się podział Bojownik o wolność i demokracje ,były szef MON i obecny MSZ,pan Radko Sikorski ? Zwiał ?
Rymne se
Cyfer-Boni zapewniał kiedyś w Necie,kazdemu ministru i pOsłu damy po Tablecie
Moim podwładnym po dwa do chałupy,w jednym dane CIA,w drugim tajne dupy.
.
Bojownik knuje co zrobić z Iranem i jest w bardzo nieciekawym położeniu.
Pozdrawiam Ramolku. Wierszyk git;)
Kontrola nad wirtualnym światem jest marzeniem tracących zyski wielkich korporacji, rządy miałyby tylko to uprawomocnić. Owszem, muszą obowiązywać jakieś zasady, lecz proszę – bez przesady… Jedno co mnie cieszy, to dobrze, że o tym głośno. Nie można założyć nam kagańca. Pozdrawiam