Strona główna > Polityka, społeczeństwo > Przegrałeś prezesie

Przegrałeś prezesie


Jeszcze niedawno Laudate ironizował z faktu mojego zainteresowania blogiem euroMigalskiego. Dziś poszedłem znacznie dalej. Zajrzałem na sam portal pis ! Nie lubię po prostu wieści gminnych a pojawiające się wzmianki o pozjazdowym wywiadzie udzielonym przez nad-prezesa skłoniły mnie do wejścia w samą paszczę chomika. Właściwie nie wybrałem się po to aby analizować światłe wypowiedzi J.N.(Jego Nikczemności) Prezesa lecz by kolejny raz zdiagnozować zjawisko o nazwie pis które sprawia wrażenie tworu w stanie agonalnym.

Nie dziwcie się. Człowiek chybocący się na dryfującej w nieznanym kierunku tratwie który stwierdza że jest świetnie, kurs jest odpowiedni i lada dzień cele zostaną osiągnięte wzbudza naturalną ciekawość. Gdyby podobna rzecz wydarzyła się w codziennym potocznym życiu osobnik taki zyskałby opinię nieszkodliwego głupka na którego trzeba uważać (żeby sobie krzywdy nie zrobił). W środowisku wodzów takie zachowania należą do naturalnych a nasilają się do niespotykanego wcześniej stopnia w przeddzień klęski. Czy klęska pis jest rzeczywiście bliska ? Trudno powiedzieć. Przypominam sobie że kilka lat temu twierdziłem że zmiecenie pisu z powierzchni ziemi nie jest problemem , problemem jest oczyszczenie naszej rzeczywistości z tego na czym pis zbudowało swoje fundamenty i na czym oparło swój byt. Wtór niektórych polityków uznaję za optymistyczny symptom poprawy.

To co znalazłem w wywiadzie zastanowiło mnie. Niejednokrotnie wsłuchując się w słowa Jarosława zadawałem sobie pytane o treści “kto wie ?” lub “być może”. Ostatecznie jednak stwierdzałem “Co z tego ?”
Czy H.Krzywonos rozpoczęła strajk komunikacji ? Nie wiem bo i skąd ? Jako inicjatorkę strajku tramwajarzy przedstawiają ją ludzie których w większości szanuję. Jednak czy oni siedząc za murami stoczni mogli to widzieć ? Być może H.Krzywonos była pierwszą kobietą która zdecydowała się zaprotestować ? Może była pierwszą z danego rejonu Gdańska obsługiwanego przez konkretny oddział komunikacji miejskiej ? Nie wiem ! Wiem że za znaleziony wałek od maszyny drukarskiej została skatowana przez komunistyczne służby i straciła dziecko. Wiem że dziś adoptuje z mężem 12-cioro. Już sam ten fakt czyni z niej w moich oczach osobę niezwykłą która swoim życiem pogroziła palcem oprawcom uzmysławiając im “Z Krzywonosową nie można wygrać gdyż w miejsce jednego pojawi się dwanaścioro !”.

Rzeczywiście, dla dokumentacji historycznej jest istotny każdy szczegół, chronologia – ale co właściwie miałaby tak precyzyjna dokumentacja ukazać ? Historia nie jest nagraniem z monitoringu lecz opracowaniem jakiegoś faktu dla historii istotnego. Bez przekłamań (co rzadkie), wyrywania kartek, dopisywania czegoś, po prostu : przyczyna – przebieg – skutek. Każda historia jest niepełna, nie zawiera list nazwisk osób znajdującymi się za ścianami budynków, dokładnej temperatury powietrza, ilości hasających w pobliżu szczurów, typu chmur. Już sam ten fakt czyni historię nauką mało ścisłą. Każde uzupełnienie jest cenne ale czy każde jest niezbędne ? Historia ma zachować pamięć potomnym, aby ci nie musieli odtwarzać swoich korzeni od podstaw. Jakie znaczenie dla historii ma to czy Wałęsa szczał czy nie szczał do chrzcielnicy ? Jakie znaczenie ma to czy ukradł w młodości rower ? Jakie znaczenie ma to że bliźniacy kaczyńscy rzucali się kamieniami na podwórku ? Czy dla pełnej historii Solidarności należy wykazać ilu członków podglądało swoją mamę w kąpieli ? Ilu upiło się i dało plamę na którejś randce ?

Zmuszenie IPN-u do poszukiwania takich właśnie treści nie wskazuje potrzeby konstruktywnego wzbogacania kart przeszłości. Wbrew pozorom nie jest wynikiem politycznego zapotrzebowania gdyż politycznie użyteczne perełki można bez gwarancji sukcesu jedynie wyławiać! To co jawi się podstawą tego typu zainteresowania to niezrozumiała dla mnie awersja do tzw. legend. Mamy do czynienia ze zjawiskiem typowo psychologicznym, w którym osoba niedowartościowana w celu samo-pokrzepienia stara się doszukać luk w biografiach tych dowartościowanych. Bardzo łatwo w tym dziele zmienić się w policjanta drogówki który zaczyna bardzo dokładnie przyglądać się zatrzymanemu samochodowi myśląc “nie ma samochodu bez wad”.
Czym jest jednak legenda dla mnie a czym dla kaczyńskiego ?
Legenda – kiedy jest osobą – w moim rozumieniu wyznacza cel osobistego doskonalenia. Jej ludzkie wady uzmysławiają mi że cel jest osiągalny co motywuje jeszcze bardziej. Co mogłoby mnie skłonić do tego aby legendę zniszczyć ? Zasadniczo uważam że legendy są niezniszczalne. Legenda to przecież aura ludzkiej wdzięczności i szacunku roztoczona nad daną postacią. Jak walczyć z taką materią ? Wiem jedno : od najlepszego utworu muzycznego na świecie można stworzyć lepszy, od najwyższej budowli można wznieść jeszcze wyższą. Ale podważać legendarność ? To tak jak obniżać poprzeczkę własnych przyszłych dokonań zaś starać się legendę zniszczyć to znaczy nie mieć w ogóle ambicji.

Przyglądając się kaczyńskim i ludziom skupionym wokół pis zaczynam wierzyć w istnienie ambicji negatywnej, destrukcyjnej. Kiedyś zbudowałem igloo. Wieczorem podszedł do niego kilkunastoletni gamoń i zaczął je obracać w ruinę. Stałem osłupiały. Dopiero po chwili mój znajomy zareagował “Wyp… sk..”. Gamoń dał drapaka. Dlaczego ? – zastanawiałem się. Jeszcze kilka godzin temu igloo było centrum zabaw dzieciaków. Sam o takim marzyłem będąc dzieckiem. Wiem także że podziwiałbym taką budowlę gdyby nie była mojego autorstwa. Co realizuje niszczenie ? Jaką wewnętrzną potrzebę ? Ilekroć coś zniszczyłem było to moje własne dzieło. Uczestniczyłem w ‘młodzieńczych demolkach po kilku winach’ ale tłumaczyłem to sobie niczyjością obiektów, państwowością, rujnowaniem tego co i tak jest w ruinie. Dorobek “indywidualny” kogoś obcego stanowił dla mnie tabu. Oceniałem jedynie to czy byłbym w stanie danego dzieła dokonać. O ile progi były zbyt wysokie lub pracochłonne poprawiałem sobie samopoczucie zrobieniem czegoś w czym byłem/jestem dobry. Nie każdy przecież musi wygrać wybory miss polonia, być najszybszym jeźdźcem lub największym bokserem.

Być może kaczyńskiemu brakuje świadomości siebie samego ? Nie urosnę 50 centymetrów wzwyż, nie zniżę wagi do 40 kg, nie stanę się kobietą – czy on nie posiada takiej świadomości ? Pewne środowiska witają mnie miło inne stronią ode mnie. Ba ! Nie miałem łatwego życia gdyż ci którzy stronili ode mnie byli często obiektem mojej fascynacji ! Czas okazywał się najlepszym lekiem. “Nie doceniacie mnie ? To ja wam pokażę”.
To typowo polskie założenie sprawiło iż ci “wielcy nieosiągalni” zauważali wreszcie moją postać. Przestawali tracić komfort w mojej obecności. Czułem że wnosząc coś do danej wspólnoty uzupełniałem ją. Zaczynałem pojmować że stanie się kimś w jakiejś grupie nie może się oprzeć wyłącznie na tym że uważam iż jestem tej grupie niezbędny, że takowa społeczność o niczym innym nie marzy jak o samo-uzupełnieniu się o tak znamienitą postać jak ja. Porażki sprowadzają na ziemię, są gorzkie ale uczą. Uznawałem owe porażki za boski test mojej wytrwałości. Przyjąłem za zasadę życiową to że los wystawi na próbę moje zaangażowanie chcąc odpowiedzieć sobie na pytanie czy jestem wart jego przychylności. Dowiedziałem się że dociskanie skruszy każdą przeszkodę.

Czego brakuje kaczyńskiemu skoro zdecydował się niszczyć tych którzy weszli w posiadanie dóbr które on sam chciałby posiadać ? Czy nie jest wyzwaniem – żyjąc wśród setki bogatych złodziei pokazać że można dorobić się uczciwie ? Czy żyjąc wśród mitów nie jest wyzwaniem samemu stać się mitem większym ?
Czy to takie trudne ? Czasem odnoszę wrażenie że jaranie szlugów w MKSie w Gdańsku zapewniłoby dziś posadę ministerialną czy choćby fotel w senacie. Dziś znacznie trudniej o mit ale to także świadomość iż mit zbudowany dzisiaj byłby stokroć silniejszy. Czy Jarosław chce być za wszelką cenę Borusewiczem ? Lisem ? Wałęsą ? To se ne wrati. To obłęd.

Zgodzę się z tym że uznanych za wielkich często gubi pycha, że zapominają o tych na których barkach osiągali dobra i zaszczyty i to wkurza. Ale żeby podważać wszelkie ich zasługi ? To co wyprawia kaczor w całokształcie zmierza ku temu aby oprócz wniosku iż Wałęsa na zlecenie SB obalił komunę to dodatkowo uznać iż kaczor i wszyscy skupieni w Solidarności wspierali SB.
Wiem że trochę wyolbrzymiam ale jak inaczej rozumieć atak historyczny na Krzywonosową w zastępstwie konkretnego odniesienia się do jej zarzutów ? Co ma pisowska przeszłość Borusewicza do krytyki prezesa ? Na zamykanie ust sposób dobry ale czy można w ten sposób zmienić czyjś punkt widzenia ?

To co wyprawia prezes obnaża druzgocący dla niego fakt : brak argumentów i własnego autorytetu. Zamiast walki o własne dobre imię uznał ludzi za śmieci i rozpoczął batalię mającą przekonać ich do tego że jego paranoiczny obraz jest prawdziwy. My żyjemy prezesie. Świat nie słucha twoich opinii na temat wielkości twoich sił sojuszniczych. Skoro Pieronek wyparł się ciebie, skoro wyparł się ciebie Migalski oznacza to że kończy się twój czas. Tracisz swoje żelazne zaplecze. Popierają cię już jedynie watahy fanatyków spod pałacu, zadymiarze ze związków nie mający zarówno ze stoczniowcami jak górnikami niczego wspólnego o samej Solidarności już nie wspominając. Oni nie tworzą historii oni tworzą jej rynsztok. Warto ? Warto miotać się i szarpać ? Fuhrer również wierzył do końca w zwycięstwo tylko że jedna z jego finalnych myśli brzmiał złowrogo “wraz z fuhrerem niech umrze cała rzesza” W zasadzie klęska prezesa pis i jego partii nie wydaje się wcale tak ponurą opcją skoro to my jesteśmy aliantami którzy pukają kolbami do drzwi jego bunkra.
Co pozostaje prezesowi ? Spisać polityczny testament i palnąć sobie w łeb. Może po latach jakieś hordy pisoskinheadów pomachają logiem dawno zapomnianej partii i zaczną tworzyć nową historię przegranego wodza ale to już będzie problem policji a nie Polaków.

 

LeBon : Idee umierają szybciej niż słowa.

 

 


HIPOKRYZJA PREZESA

Jego Nieskuteczność prezes Jarosław Kaczyński w odniesieniu do Henryki Krzywonos nie zająknął się słowem o konieczności ukarania sprawców jej pobicia ! Nie zająknął się o słowem ochronie życia poczętego które zostało brutalnie przerwane. Zajął się wyszukiwaniem grafików kursów tramwajarskich do czego niezbędny okazał się IPN.

 

  1. samon
    Wrzesień 3, 2010 o 00:57:45 | #1

    Święta prawda. Tylko hordy lepiej wyglądają przez h.

    • Wrzesień 3, 2010 o 06:58:57 | #2

      Racja Samon;)
      Ostatnio miałem trochę do czynienia ze słowem chords – akordy, widac coś mi zostało;)
      Pozdrawiam

  2. topielec
    Wrzesień 3, 2010 o 01:52:41 | #3

    Yaro, podobnie jak dawni pierwsi sekretarze przewodniej siły narodu stracił poczucie rzeczywistości. Wszelkie próby obudzenia go przez ludzi z zewnątrz – w tym przypadku europosła Migalskiego muszą spełznąć na niczym. Dlaczego? Bo historia lubi się powtarzać. Od początku powstania pisu twierdziłem że ta partia działa podobnie do pzpr. Te same mechanizmy, podobna retoryka i wiele wiele innych podobieństw nie wartych żeby wymieniać. Bo po co dawać dobre rady moim przeciwnikom! Kaczyński robi już pod siebie i zapewne zdaje sobie sprawę że tonie we własnym gównie tylko co z tego? Mnie ogólnie cieszy taki obrót sprawy. Należałoby jeszcze przywiązać władców purpuratów do tego szambowozu i razem z prezesem wysłać w niebyt. Rozmarzyłem się cholera! Korzyść z niemocy pisu będzie mieć lewica która jeszcze bardziej zmarginalizuje nie tylko pis ale też psl.
    Romskey ja Cie bardzo proszę nie strasz moich nienarodzonych jeszcze wnuków podobnymi historiami o hordach pishedów…!

    • Wrzesień 3, 2010 o 07:06:41 | #4

      Witaj Topielec;)
      Zawsze znajdzie się jakaś grupa ludzi która w kupie odnajdzie składniki odżywcze więc pishedzi to raczej nieuchronna ewentualność;) Podobnie zawieszenie Migalskiego nie stało się powodem mojej euforii. Kiedyś przecież zawieszono Romaszewskiego który po przywróceniu i przed przywróceniem musiał wykazać się wyjątkową ‘wazeliną’. Mimo wszystko jak mawiali starożytni: “Jeden problem to nie problem, sto problemów to jest problem” a ja widzę że nawet po odliczeniu Migalskiego czy Pieronka PiS ma przynajmniej 90 problemów;)

      Pozdrówka;)

  3. estimado
    Wrzesień 3, 2010 o 02:27:54 | #5

    wnet bedzie rozlam na piss-headow i shit-headow

  4. Roman Strokosz
    Wrzesień 3, 2010 o 04:45:44 | #7

    Jego Nikczemnosc Batiuszka Jaroslaw Kaczynski doznal ostatnimi czasu szokowego porazenia Migalsko-Walesowskiego i na tyle przejal sie swoja rola, ze nawet do glowy mu nie przychodzi, ze go wy…dola!
    Nie tylko osiolek matolek blakal sie po szerokim swiecie by znalezc to , co tak blisko. EuroOsiolek Migalski dubluje Matolka i teraz sobie w brode pluje, bo Batiuszka Prezio pokazal mu, gdzie raki zimuja i ze Migalskiego w PiSdowatym towarzystwie nie potrzebuja.Zadziwiajacym jednak jest nie tyle doktorek daleki od habilitacji EuroOsiolem Migalski, co skomrpomitowany publicznie i szpiku kosci Batiuszka Kaczynski, bo okazuje sie, ze w polityce i swym zyciorysie plagiatuje,klamie,despotycznie ruga dzieli i rzadzi a tu wlasciwie nie ma zadnej realnej historycznej legitymacji dla tego bo wtedy, kiedy trzeba bylo byc kims, byl nikim.
    W swoim czasie w PRL-u mielismy paradoks, ze im wiecej czasu mija od czasow II wojny swiatowej, tym wiecej ujawnialo sie nowych “kombatantow”.Przynosili fotografie, ze to niby z opaska bialo-czerwona z karabinem na sznurku byli gdzies pod Wachockiem w partyzantce, przyciagali falszywych swiadkow, by tylko dostac od Panstwa kombatanckie swiadczenia.
    Oboje Kaczynscy w Solidarnosci nawet katy nie zamiatali, a dzisiaj mowia o swoim bohaterstwie , zaangazowanie.
    Za takie i inne ekscesy w normalnym cywilizowanym kraju taki polityk oficjalnie i glosno dostaje w dupe i dozywotnio jest odsuniety nie tylko od polityki ale i od finansowego zlobu. W POolsce Batiuszka KAczynski dzieli i rzadi w PiSdolandzie i nikt go nie rusza, a juz tym bardziej ani byly Prezydent Walesa Nobelewski Elektryk, ani tez EuroOsiolek Migalski. Co wiec jest grane w kraju nad Wisla Srodka Europy? BURDEL NA KOLKACH I NIC WIECEJ !!!!!!!!!!!!!!!!

    • Wrzesień 3, 2010 o 07:13:40 | #8

      “W normalnym cywilizowanym kraju”…. chyba sporo jeszcze wody w Wiśle upłynie;)
      Zajrzałem wczoraj do TVTrwam gdzie udzielał się Błaszczak. 10 września zapowiadane są wielkie uroczystości pisowskie pod krzyżem. Błaszczak zastrzegł że modlitwy urządzane przez rodziny katyńskie nie są inspirowane ani uzgadniane z pis.
      Dwa więc wnioski :
      -mamy tydzień na przygotowanie KONTR-MODLITW
      -do prezesa wreszcie dotarło że nawet kościół został spisiony i ludzie to widzą. Tutaj Pieronek wykazał się.

  5. Zbyniek
    Wrzesień 3, 2010 o 09:25:29 | #9

    Z Krzywonosową próbuje wygrać Jarek za pomocą ostatnich złogów PiS w IPN jak by powiedział Targalski.
    Oraz kiedy odwaga staniała nadworny opozycjonista PiSolidarność niejaki Wyszkowski który zamiast stanąć na czele strajku Solidarności wolał żeby był to głupi elektryk Wałęsa zamiast jego opozycyjna osoba.
    Jak nie lubię purpurowych katabasów Życiński i Pieronek więcej dali do wiwatu pokurczowi zwanemu prezesem oraz jego ePiSkopatowi niż Migalski

    • Wrzesień 3, 2010 o 10:33:51 | #10

      Purpurasy – (połączenie katabasów i purpuratów) widzą że źle się dzieje. Radio Maryja jednak trwa niczym opoka. To i dobrze. ;)

  6. Wrzesień 3, 2010 o 10:10:27 | #11

    Ironizowałem, kiedy Migalski nie wykonał jeszcze swojego “salto mortale” i pisał na blogu zwykle kretynizmy przeznaczone dla pisich fanatyków oraz być może dla wnikliwych badaczy, takich jak Ty. Sławetny list do prezia stanowił ciekawostkę przyrodniczą tego rodzaju, że przyciagnął juz nie tylko badaczy ale i amatorów. A więc po amatorsku ten list czytałem. Euforii mojej nie wzbudził, bo bez względu na to jaki jest nasz stosunek do JK – Migalski pokazał się jako zwykła szuja i zdrajca. Obrzydliwy zakłamany typ, którego moge porównać jedynie do Ziemkiewicza, Wildsztajna i Pospieszalskiego. Oni wolty jeszcze nie wykonali (byłaby w moich oczach niewiarygodna) więc na razie są “nie do czytania”.
    PS. Czy przypadkiem PO nie robi zakusów żeby pozyskać Ornitologa? Byliby głupkami – mówiąc między nami – gdyby w ogóle podjęli z nim rozmowy.

    • Wrzesień 3, 2010 o 10:32:26 | #12

      Witaj Laudate.

      Uśmiech Halickiego mówił wszystko za siebie;) Trudno jest być poważnym a jednocześnie boki zrywać z sytuacji;) Pogłoski – wejście Migalskiego do PO – może to służyć wnerwianiu prezesa bo niczemu innemu. A ‘ironizowania” nie przedstawiłem jako postawy negatywnej, chciałem pogłębić wrażenie mojego bohaterstwa – wejścia na pisowski portal;) (w głębi duszy zgadzałem się z Tobą;)

      • Wrzesień 3, 2010 o 11:22:08 | #13

        A też bohaterstwa Ci nie odbieram.(sam zaglądałem do Ziemkiewicza. :) )

  7. Zbyniek
    Wrzesień 3, 2010 o 11:10:35 | #14

    Migalski to szuja i wazeliniarz którego wazelina zaszkodziła prezesowi jako podkład pod puder którym Kluzik -Rostkowska i Poncyliusz raczyli pudrować prezesa podczas wyborów prezydenckich.

  8. Wrzesień 3, 2010 o 12:21:21 | #15

    Aleksander Smolar powiedział pewną ciekawą rzecz w TVN24.
    Robotnicy potrzebowali intelektualistów aby z języka robotniczego przejść na język umożliwiający rokowania z ówczesną władzą. Kaczyński natomiast idzie w zupełnie odwrotnym kierunku, radykalizując język oddala możliwość nawiązanie dialogu.

  9. anro
    Wrzesień 3, 2010 o 12:44:59 | #16

    Właśnie czytam,że JK rozwiązał struktury PIS na Pomorzu.W tworzeniu nowych nie będzie brał udziału Kurski i Cymański. Ciekawe o co chodzi?

    • Wrzesień 3, 2010 o 13:17:45 | #17

      Piszą że kłótnie jakieś były w samym pisie. Pomorze organizowało zjazd ? Jeżeli tak to nic dziwnego. Prezes szaleje;)

    • Hexe
      Wrzesień 5, 2010 o 09:17:15 | #18

      Rozwial za kare, za Henryke Krzywonos. Przeciez to jasne, ze Kurski i Cymanski “dali ciala”, bo zaprosili i pozwolili jej wejsc na obchody ;)

  1. Wrzesień 3, 2010 o 07:00:09 | #1

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.