No dobrze już, dobrze
Ledwie dwa tygodnie temu pewien europoseł zapewniał że nie ma bata aby pis przyznało się do błędów i wypaczeń. Wczoraj ten sam europoseł zafundował news który odbił się potężnym echem po wszelkich mediach. “Europoseł krytykuje pis” – szeptano. “Pisowski kowboj nie lęka się gniewu Jarka”. Europosłowi nie wierzę jak obcemu psu na drodze chociaż tli się tu iskra faktu gdyż jemu – wiernemu kampanijnemu aktywiście -również nic się nie dostało więc być może pod płaszczem obrony klubowych ratlerków europoślina ukoił także nieco własną frustrację.
Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych więc w przemiany tak prezesa jak i jego pobratymców nie wierzę. Krytyka prezesa grozi śmiercią choć akurat e-posła władza pis nie dotyczy więc mógł sobie trochę pokłapać do brukselskiego księżyca. Z drugiej strony zaskoczyła mnie własna reakcja którą śmiem uznać za reakcję dokładnie wykalkulowaną przez autora, poczułem chęć obrony prezesa !:)
- Jakiej nagrody spodziewała się Kluzik Rostkowska czy Poncyliusz po przegranej kampanii ? Gdyby Jarek wygrał nagrodziłby ich na pewno ale za przegraną ? Nie jest rolą polityka spocić się lecz wygrać właśnie. Toć nawet “czerwonousta” mówiła o tym że prezes najwyżej ceni skuteczność a nie jakieś tam inne podchody czy poświęcenia. Po co pocił się i błaźnił Migalski czy Jakubiak ? Nie takie mieli zadanie. Ich zadaniem było udowodnić Polakom że czarne jest jednak białe wiec skoro nie podołali : out !
Właśnie zastanawiałem się nad nową strategią piszewii i chyba poznałem odpowiedź. Gdyby sam Migalski coś tam sobie ‘odpowietrzył’ można byłoby o sprawie zapomnieć. Ale Bugaj, Staniszkis…. czyż to nie znak ? Przecież jedyną strategią której nie stosował dotychczas Jarek to właśnie krytyka jego świetlanej osoby ze strony jego wazeliniarskich kompanów (nie koniecznie z samego serca PiS).
Cel ? Aby znów napompować balon wszechobecnej agresji. Do czego innego ma służyć Ziobro ? Macierewicz ? Lipiński ? Do odczuwania prezesich sentymentów z czasów IVRP ? Czy prezes uwierzyłby w to że lud zapomniał o taśmach Beger, WSI i innych fekaliach wlewanych do izb ? Prezes wie że ta ekipa będzie Polaków wkurwiać jedynie gdyż tylko to potrafi. W jednym z poprzednich wątków w komentarzach określiłem Macierewicza traktorem w którym na pedale gazu umieszczono cegłę i puszczono w pole. Powiecie : obłęd ! – tylko zauważcie że taki traktor doskonale odwraca uwagę a jak w coś przysra to i lepiej.
Wszelkie te działania w kupie dają obraz bezładnego chaosu – ale chaos to reguła na dekoncentrację tych którzy lubią planować. Prezes wypuszczone traktory gotów poświęcić, nie one są ważne – ważne są sztandary wetknięte w kominy traktorów. Próba powstrzymania pędzących na złamanie wału maszyn będzie zinterpretowana jako rzucanie kłód pod moralno-historyczno-prawną-(itd) rewolucję prezesa. Zewnętrzne ataki ukażą szefa pis jako zaszczutą przez wszystkich owieczkę mającą niebywale szlachetne i pro-ludzkie cele. Zły i zdradziecki świat wokół a w centrum skromniuchny prezes i partia, partia i prezes.
P.S.
Test na inteligencję :
Co rozumiesz z poniższego tekstu :
§ 1. Celem zapewnienia właściwego wykonywania przez konstytucyjne organa państwowe przedsięwzięć, związanych z realizacją polityki zagranicznej podczas podróży służbowych jak i realizacji zadań przez osoby pełniące te funkcje, zachodzi pilna potrzeba zapewnienia na wysokim poziomie bezpieczeństwa przewozu najważniejszych osób w państwie oraz mając na względzie aktualną sytuację floty 36 splt, w oparciu o którą nie ma możliwości zapewnienia na wymaganym poziomie przewozów i bezpieczeństwa realizacji zadań przez konstytucyjne organa państwowe, polecam przeprowadzić postępowanie mające na celu zawarcie umowy, której przedmiotem będzie udostępnienie dwóch samolotów Embraer 175 od Polskich Linii Lotniczych „LOT” S.A. w latach 2010-2013, uwzględniające koszty eksploatacji samolotów i przygotowania personelu.
*wytłuszczony fragment to treść na której szef komisji hien wybudował całkiem spory karciany domek.
A na koniec piosenka :







O Jezu!, wyciągnięŧe po hajs prawe ręce!!!
Heh, rozne rzeczy mi chodzily po glowie, ale zeby ksieza dopiero po swieceniach uczyli sie, ktora raczke maja prawa, a ktora lewa…. Moc truchleje !
Nikt ich tego nie uczy, mają wyciągać obie…tak łatwiej i więcej się można nachapać
Tylko po co im nogi i uszy
marna ta lekcja anatomii.
Tak się zastanawiam jakiego bąka musi puścić prezes a by media poczuły od niego fetor i na jakiś czas nie zajmowały się bąkami prezesa
Nie ma takiego niestety
Zbynku, jestes juz duzym chlopcem i powinienes zdawac sobie sprawe, ze media jak muchy, zlatuja sie wlasnie do gowna, a im bardziej ono smierdzi, tym szybciej i bardziej masowo.
Witaj Rom
Tytuł notki dobry, koi zawiedzionych ,popycha do przodu.
Mam obok siebie podobne zjawisko, (e-MM) lokalny wielbiciel, do dna przesiąknięty kaczyzmem. W dniach kampanii zaangażowany, dający sobie flaki wypruć, obłęd totalny. Dziś skruszony, osowiały,jego wewnętrzny świat się wali. Czy wato poświęcać się dla takiego chuligana politycznego, pytam. Warto odpowiada, to jest to co mnie rajcuje…
Ci ludzie,tu na dole, wierzący w cudowny twór 4rp, nie dostrzegają otoczenia, mają swój pisoland i tego nie da się zmienić. Kłamstwo, obłuda, cynizm to ich świat, innego nie ma i nie będzie.
To uroki demokracji, pokracznej z flagą na traktorze(ładnie napisane).
I tak do następnych wyborów…”no dobrze już, dobrze”
PS. Tu się wytnie a tam przytnie, a może pominie przecinek lub zdanie. Antek-policmajster dla gramotnych inaczej, wytłumaczy. Bogactwo języka i pojęć, przeogromna. Byle do wytyczonego celu.
Piosenka na modłę kk , nóżka , rączka… mózg tu niepotrzebny.
gdzie moja prawa półkula ?
gdzie moja lewa półkula ?
gdzie moje obie półkule ???
klaaaaaszczeeeemy !!! ….
1-2-3-4 !
E-Milko, masz na mysli poldupki, czy polglowki? Do klaskania te pierwsze jakby wygodniejsze, a u wiekszosci wielejebnych – rowniez znacznie latwiejsze do trafienia…
To powinno być do poprzedniej notki, ale co tam, prosektorium zawsze pasuje do bohaterów naszych dywagacji
PiS nie zasypia gruszek w popiele teraz sięgnął do Niemca który ponoć miał nie pluć im w twarz ale jeśli chodzi o zaszkodzenie Tuskowi i Komorowskiemu oszołom niemiecki o nazwisku Hambura jest też dobry.
Teraz ze spokojem oczekuję nadlatujących samolotów z “Chicago” z pasażerami broniącymi krzyża i chcącymi zablokować zaprzysiężenie prezydenta Komorowskiego
W walce nawet zaciężne wojska są przydatne
Zbyńku z dedykacją;)
Artur Krynicki (dla onetu)
Prezio tasuje ludzi jak talię kart. Tak długo, aż mu oczko nie wyjdzie. Ale qrwa nie wychodzi, więc dalej tasuje.
Ale czym tu sie przejmować Rom? Przecież oni pozwalają sobą tasować. Użalanie się nad Kluzikowymi, albo chwalenie prezesa, że przegrał, to potasował znowu…, ich sprawa. Godzą się być kartami w grze – ich sprawa. Prezes tasuje, bo co ma robić. Przecież nie będzie się “modlił do fury”, bo to nie ma sensu. Karty są od tego, żeby je tasować. Ma karty prezio -Kluzik, Poncyliusz i inni, no to tasuje.
Ą że w karty grać nie lubię, od dawna, do “obrony” tasowania (choć może ma sens) się nie przyłączam.
A te sztandary w kominach traktorów… dobre;)
Witaj Andy;)
Skoro mowa o grach to zajrzałem do ciebie i tak zastanawiam się w co grają nasi lotniczy eksperci ? Przecież nikt ich nie pyta o przyczyny tylko o opinie. Boją się że gdy coś palną to nikt nie zaprosi ich do telewizji ? Ależ np. pani “czerwonousta” udowadnia iż właśnie takich palących zaprasza się najchętniej.
Dziś mamy w przybliżeniu -(minus)152 osoby i skasowanego Airbusa właśnie wtedy gdy u nas zrobiło się wesoło. Macierewicz ?
Macierewicz… chyba, bo któżby inny:) Czekajmy, może go zaproszą, żeby utworzył jakiś zespół tam… On się przecież na tym zna.
A co do ekspertów, odpisał mi pan ekspert na notkę, że niby powinienem słuchać a nie… coś tam. Dziwne to to. Bo on mówi, ja słucham i piszę, i on pisze, że nie mówił, albo ja nie słuchałem. I tak w kółko.
Coś tu nie gra w… komunikacji (nie tylko lotniczej?) chyba.
Pozdro;)
Andy proponuję na redaktora naczelnego Skrzydlatej Polski Antka Policmajstra z syndromem “Zespołu Macierewicza” będzie bardziej wiarygodny jak pan Hypki który zapomina co przed paroma godzinami mówił
Nooo, Zbyńku. Ten to by zrobił z tego pisma drugi Superekspress, albo Fakt, albo jeszcze lepiej. Parę milionów egzemplarzy, “bez kozery” by szło jak świerze bułeczki. Albo, dla oszczędności zrobić “Skrzydlatą” dodatkiem do Naszego Dziennika.
Stara historia, ponoc juz ok. 2000 lat majaca:
1. I nauczal Pan barankow swoich na Gorze Synaj.
2. I nudzili sie uczniowie Jego, i grac w kosci poczeli.
3. I podjal kosci swiety Lukasz, i wyrzucil oczek 17, co jest w grze w kosci liczba wysoka.
4. I podjal kosci swiety Marek, i wyrzucil oczek 18, co jest w grze w kosci liczba najwyzsza.
5. I ujrzal to Pan, i podjal kosci, i wyrzucil oczek 19.
6. I rzekl swiety Marek: Bez cudow, Panie Jezu, my tu gramy na pieniadze!
Co do meritum pewnie sie jeszcze odezwe.
Na razie tylko uwaga do piosenki: Nie chce kwestionowac wielkosci Eli Jodlowskiej, jest genialna wykonawczynia roznych piosenek kabaretowych, a i autorka tez godna respektu (np. spektakl “Klimakterium”). Ale piosenka “W prosektorium” to majstersztyk autorski Macka Zembatego, papieza polskiego czarnego humoru (nb. urodzonego w Wadowicach…), a i jego wlasna interpretacja – pomimo fizys o wiele szkaradniejszej niz u Eli – znakomita:
http://www.dailymotion.pl/video/x8x3vb_maciej-zembaty-w-prosektorium_music
Do “czarnej” klasyki MZ nalezy – wsrod wielu innych – rowniez piosenka: http://www.youtube.com/watch?v=nhpCN7RKUoY&feature=related
pardon, z pospiechu wrzucilem wykonanie Chopina, ktory tekstu napisac zapomnial. Na domiar zlego wyglada na to, ze video z tej piosenki w sieci nie ma. Ponizej tekst (do Marsza Zalobnego, zreszta pewnie wszyscy znacie):
Maciej Zembaty
Ostatnia posługa
Jak dobrze mi w pozycji tej
W pozycji hory-zon-tal-nej
Ubodzy krewni niosą mnie na swych ramionach
A za trumną idzie żona
Choć właśnie pada – pada deszcz
W dębowej trumnie sucho jest
Ubodzy krewni przemoczeni są zupełnie
Żona pewnie się przeziębi
Dość długa droga czeka ich
Kilometr z hakiem muszą iść
Oj, będzie bardzo ciężko
Z pełną trumienką
Z m o j ą trumienką
Oj!
O wieko bębnią krople dżdżu
Kołyszą słodko mnie do snu
Ubogim krewnym trumna wrzyna się w ramiona
I już ledwo idzie żona
Raz dwa i lewa! Raz dwa i lewa!
Tak Estimado.. to były czasy w których ludzie mieli jeszcze zdrowy dystans. Dziś byłyby to “zakazane piosenki”. Tyle w nich cynizmu, jadu i walki z krzyżem…
To sie chyba nazywa “cywilizacja smierci”.
Kiedys prawo do zdrowego dystansu mieli tylko ci na czarno, bo jak tu bez dystansu puszczac w obieg relikwie, wszystko jedno – prawdziwe czy podroby?
Pardon, dla unikniecia nieporozumien: ja podroby na mysli mialem, nie podroby (tzn. przez “o” z kreska).
Hehe, specjalnie tak napisalem, zebyscie dalej nie wiedzieli (8-P”’
eeeetam, w sieci jest wszystko
http://w658.wrzuta.pl/audio/9pVreGmM55y/maciej_zembaty_-_ostatnia_posluga
Estimado, biję się w piersi, nie przyłożyłem się jak należy do poszukiwań i stąd wersja E. Jodłowskiej – oczywiście miałem pełna świadomość autorstwa i wykonania M. Zembatego – miałem przyjemność słyszenia tego w oryginale, dawno temu w Rotundzie. To był przypadkowy nieco występ, kameralny, ze starą gitarą – coś niesamowitego. Za uzupełnienie linków bardzo dziękuję.
tez kiedys mialem okazje wziac udzial w ad hoc skrzyknietej imprezie pokoncertowej z Zembatym i jego owczesnymi muzykami – uwazajcie, uwazajcie – Jackowski i Porter, czyli (owczesna) grupa Maanam, plus ja z zona (tez iwczesna) i nieliczna grupa przejaciol.
Dzialo sie za komuny, jakos w srodku 80tych, w lodzkiej Estradzie. Ponoc byl to pierwszy przypadek w historii, zeby w tamtejszym barku zabraklo wszelkich plynow – kolejno gorzaly, szampana i piwa.
Po imprezie Zembaty poszedl do hotelu, ale – pewnie liczac sie z kryzysami kondycyjnymi po drodze – zabral ze soba fotelik czy krzeslo (to juz wiem z relacji), i dopiero po jego wyjezdzie z hotelu recepcja ustalila, gdzie w przeddzien koncertowal i skad mogl ten mebel przytachac.
Nie – nie w srodku 80ch – na samym poczatku, jeszcze przed wojna polsko-jaruzelska.
Antoni Kopff w swoim blogu – wartym czytania na ogol (zeby bylo do rymu) – napisal bajke o Ropuchu, a ja sie zabawilem slowami i przerobilem ja do wiersza. Jak kogos bawia moje rymy, zapraszam:
http://1944kopff.bloog.pl/id,6227888,title,Taka-sobie-bajeczka,index.html#form
Nie wiem czy mi to wejdzie za zwyczaj się nie udaje co bardziej kumatych odsyłam do Polityki.
http://www.polityka.pl/kraj/ludzie/1507386,1,kim-jest maz-marty-kaczynskiej.read
spróbuję jeszcze raz a co?
http://www.polityka/ludzie/1507386,1,kim-jest-mąż-marty-kaczyńskiej.read
i znów do dupy
Ulozylo mi sie wlasnie takie smutne cos, pewnie przez ten deszcz:
SALON 24
Salon jest na internecie.
Numer ma 24.
Czemu? Nie wiem. A Wy wiecie?
Ciągle jakieś są numery.
Dziś – w Salonie zniechęceni
ludzie płaczą w dnie i w noce…
Numer wnet się chyba zmieni
na: 24… procent…
DROGI ROM, DROGI ESTIMADO!
Dziekuje za przesylke. za kilka godzin udaje sie w kolejna podroz sluzbowa,Bede mial co czytac. W przyszlym tygodniu pojawie sie ponownie i nieco obszerniej
NARA!
Kochani z nudów i z przekory wszedłem na znany nam portal.
A tam jego właściciel zadaje pytania Palikotowi.
I tak sobie pomyślałem może ktoś znajdzie się odważny i zada pytania o pochodzenie właścicela tegoż portalu jakaż swołocz go wydała na ten wesoły świat.
Pieprzyć go. Jest nienormalny. Wprowadzanie w błąd ufnych lub naiwnych czytelników nie jest póki co -niestety- karalne. To kwestia ambicji i poczucia własnej wartości autora. Nie lepiej to Zbyńku zajrzeć z nudów do Pudelka ? Więcej faktów.
Zbyńku…jak dla mnie to nie jest kwestia odwagi, to raczej kwestia smaku. Wdawać się w spory można, w bijatykę już nie. I powiem Ci, że jest mi przykro, gdy czytam takie teksty, taką nędzną podróbkę Palikota. To przecież jest próba zyskania sławy, za każdą cenę.
sorki a co to jest “znany portal” ?
MK się wyrzygał na Palikota w mało elegancki sposób
czyzby emka? zapomnialem….