Jarek Kaczyński był bardzo niegrzeczny
Niekiedy doznaję fascynacji dotyczącej ludzi których działalności życzę wszystkiego najgorszego. Gdzieś, kiedyś usłyszałem stwierdzenie o treści “zło może być piękne” i spodobało się mi. W omawianym przypadku o pięknie oczywiście mówić trudno jednak wyjątkowość jest cechą wartą uwagi. Gro komentatorów poczyniło próby rozwikłania zagadki rosnącego słupka niegrzecznego Jarka choć wszelkie wnioski w tej dziedzinie mogą być wyłącznie hipotezami które nigdy nie zostaną potwierdzone. Czasem marzę o tym aby mieć możliwość zarabiania na wyjaśnianiu ludowi tego co znaczą działania, gesty czy mimika polityków gdyż odpowiedzi na te pytania tkwiłyby wyłącznie w mojej wyobraźni a decydujące znaczenie miałoby tworzenie fantazji na tyle inteligentnych byle tylko możliwych i na tyle głupich aby szeroki ogół był w stanie w nie uwierzyć.
Nie popełniam grzechu pychy. Po prostu jest dla mnie rzeczą niepojętą to że człek którego wyniki sondażowe były najgorsze z możliwych po śmierci brata zyskał uwielbienie już ponad 30% wyborców. Oczywiście przyjmując retorykę przeciętnego działacza PiS mógłbym stwierdzić że bicie na alarm nie jest potrzebne gdyż z prostej kalkulacji wynika iż nadal 60-ileś % Jarka nienawidzi. Jednak nie będę wznosił się na aż takie wyżyny.
Młodzik spotkany na ulicy przez reportera wyjaśniał dlaczego nie zagłosuje na Bronka. Stwierdził iż “jednowładztwo” to bardzo duże zagrożenie dla naszego kraju dlatego odda głos na Olechowskiego. Chłopak sprawiał wrażenie inteligentnego gdyż ubrany był w garnitur i nosił okulary. Zacząłem zastanawiać się z jakiego źródła uzyskał ów człek swoją cenną wiedzę. Przypuszczam że nie z własnych doświadczeń, choć mógł pamiętać lata 2005-2007 kiedy to rzeczywiście jednowładztwo wywołało tak zdecydowany opór publiczności że partia hakerów PiS padła gębą w błoto zbiorowej niechęci choć nadal uważała iż to był sukces.
Ilu podobnych geniuszy i znawców żyje wśród nas ? Nie wiem. Wiem że tego typu opinie są skutkiem podstołowej kampanii której kształt przyczynia się do powstawania niezwykłych prawd zastępujących kampanię rzeczywistą. Co powoduje że im mniej kandydatów widać tym bardziej im rośnie ? Czy ten który ma zwyciężyć powinien w ogóle ukryć swoją tożsamość ?
Kresem zanikania jest wedle niektórych wierzeń całkowite zniknięcie. Może ma to sens ?








“Po prostu jest dla mnie rzeczą niepojętą to że człek którego wyniki sondażowe były najgorsze z możliwych po śmierci brata zyskał uwielbienie już ponad 30% wyborców.”
A przecież to proste: to jest po prostu zawód ludzi wobec słabości ekipy Tuska, zwłaszcza w kontekście skandalicznej postawy wobec śledztwa w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem.
(Kiedy np. dowiedziałem się, że w kilka tygodni po wypadku z miejsca katastrofy jacyś postronni ludzie zbierają szczątki zwłok, to… zaniemówiłem. A polskie władze mówią o “doskonale prowadzonym śledztwie przez stronę rosyjską i właściwym zabezpieczeniu miejsca wypadku”.)
Poza tym: poparcie nie oznacza “uwielbienia”, a brak poparcia – “nienawiść”.
Upolitycznianie i upartyjnianie wszystkiego w naszym kraju przybiera formę obsesji.
“Szczątki zwłok “? skąd masz tę informację? Możesz podać źródło?
Witaj Logos.
Choroba, miało być krócej ale trochę rozpisałem się
Ogólnie rzecz biorąc uważam że rząd nawalił w innej materii. Przyzwolił na rozrost plotek i spekulacji. Zanim stwierdzono co było przyczyną wypadku media ustanowiły kilka żelaznych punktów których kurczowo trzymają się do dziś zaś niebędące w większości ekspertami społeczeństwo przyklaskuje im dodając również coś od siebie.
Obiektywnie :
Katastrofa.
Biorąc pod uwagę to jak w podobnych przypadkach w ogóle funkcjonuje państwo rosyjskie to jednak należy przyznać że to co widzieliśmy i widzimy jest/było szczytem mobilizacji. Brałbym poważnie pod uwagę również to że tzw. “dopełnienie procedur” u nas wygląda nieco inaczej niż tam choć nie chcę przez to powiedzieć że wygląda lepiej, powiedzmy : różnimy się na różnych płaszczyznach.
Czasem staram się odwrócić role aby lepiej zrozumieć intencje drugiej strony i jestem pewien że gdyby podobny wypadek zdarzył się w Polsce a ucierpieliby Rosjanie to sytuacja wyglądałaby podobnie tyle że teorie spiskowe byłyby o wiele bardziej nośne gdyż emitowałby je ponad 200 mln-owy naród a odpowiedzialność za katastrofę przypisana zostałaby bezpośrednio NATO.
Hieny u nas również praktykują, czasem są dużo wcześniej niż policja. Należą również do pierwszych które pojawią się po opuszczeniu miejsc przez ekipy śledcze.
Wszystko co możemy zrobić w tym momencie to rozważać jak rzecz powinna być załatwiona. Takie katastrofy po prostu nie zdarzają bo nie zdarzają się tego typu ekspedycje. Dziś po fakcie mogę sobie ‘dmuchać na rozlane mleko’ ale obszar katastrofy ogłosiłbym natychmiast “cmentarzyskiem” tak jak określa się obszary zatonięcia niektórych statków. Obowiązuje tam ścisły zakaz nurkowania i zbierania czegokolwiek (choć i wtedy wypływa niekiedy coś na brzeg). Myślę że bardzo istotnym czynnikiem jest struktura tamtejszego terenu i rozmiar. Ok. 14 ha bagnistego podłoża na którym znalazły się elementy TU-154 to nie jest obszar który można w prosty sposób zabezpieczyć. Lotnisko istnieje od 1940 roku więc nie jedne szczątki można tam zapewne znaleźć.
Ważne było ogłoszenie zakazu zbierania na terenie czegokolwiek cywilom nawet bliskim. Czy wkładkę od buta można uznać za wartą szczególnej uwagi rzecz osobistą ? 100 zł ? Kawałek blachy ?
Szczątki… kiedy mój przyjaciel spadł kiedyś z wiaduktu i roztrzaskał czaszkę część treści jego mózgu można było oglądać przez około 2 tygodnie wśród rozsypanego przez ekipy ratownicze piasku i zniczy na asfaltowej alejce.
Osobiście nie słyszałem o szczątkach w Smoleńsku ale brałbym pod uwagę to że opinie o ich istnieniu nie pochodzą od patologów lecz zwykłych gapiów.
—
Ostatnie zdanie wyjątkowo trafnie obrazuje całość.
Pozdrawiam
Dzięki za obszerną odpowiedź.
Rozsądne słowa.
Ta informacja o znalezionych szczątkach ludzkich to mogła być plotka (strasznie makabryczna, zresztą). Ale czy plotką są także te, które mówią o znalezionych częściach odzieży albo nawet paszporcie?
To, że dzieje się tak, a nie inaczej, może mieć jeszcze jedną (dość prozaiczną) przyczynę: zarówno urzędnicy polscy, jak i rosyjscy chcą odciągnąć uwagę od pośrednich przyczynach katastrofy, jak np fatalna logistyka polskich służb specjalnych (ten samolot wogóle nie powienien tam lądować, bez wzglęu na pogodę – porzecież warunki panujące na tym lotnisku pod Smoleńskiem urągają elementarnym zasadom bezpieczeństwa).
Nie wiem Logos. Niczemu nie mogę zaprzeczyć i nie dziwię się prokuratorom którzy przynajmniej werbalnie dają do zrozumienia że biorą pod uwagę wszelkie wskazywane wątki.
W jednym z wcześniejszych wpisów (w tej chwili niedostępnych) wzniosłem się nad podziały i osiągnąłem następujący wniosek :
Przyczyny są cztery :
bezpośrednia przyczyna techniczna,bezpośrednia przyczyna tzw. element ludzki, pośrednia przyczyna techniczna, pośrednia przyczyna tzw. element ludzki.
W każdym z tych ‘obszarów’ możemy umieścić wszelkie tezy. Logistyka – jest przyczyną pośrednią, np. decyzje pilota to bezpośrednia przyczyna element ludzki, wadliwość urządzeń pokładowych – bezpośrednia przyczyna techniczna itd
Wyrok jednym zdaniem nie wskaże jednego winowajcy. Będzie ich kilku :
-presja prezydenta, nieudolność kancelarii, brak perswazji ze strony Rosjan, wady wywołane m.in oszczędnościami MON, presja dziennikarzy i opinii publicznej na polityków.
Nawet gdy zdecydowana wina okaże się wskazywać jeden z obszarów to i tak będzie można dodać “ALE”. Ważne aby “ALE” nie przerosło/przerastało faktów.
A ogólne kwestie proceduralne – to kolejny punkt którym należy bezzwłocznie zająć się. Czy brak procedur można uznać za przyczynę katastrofy ? Czy to że nikt nie brał pod uwagę procedur dotyczących m.in ilości VIPów na pokładzie to przyczyna katastrofy ? Tym już zajmie się sejm – prawdopodobnie.
Zaniemówiłeś? Bo wmawia się prostym ludziom, że wszystko jest proste. Cymański grzmi czemu premier nie wysłuchał jeszcze zapisów czarnych skrzynek, jakby to było wysłuchanie taśmy z listą przebojów.
Drogi Logos zapytaj co się dzieje ze zwłokami ludzi w samolocie uderzającym w ziemię z taką prędkością. Tu wkleję ci tylko fragment z takich doświadczeń mojego znajomego:
“Widziałem miejsce wypadku lotniczego w 15 minut po uderzeniu samolotu w ziemię. Miało to miejsce w Warszawie, tuż obok wiaduktu na ul. Powązkowskiej, po stronie przeciwnej do Dworca Gdańskiego. Rozbił się MIG 15 bis. Rzecz zdarzyła się 6 lutego 1960 r. Nie zapomnę tej daty. Znałem pilota i rozmawiałem z nim tuż przed startem. Pamiętam również jego imię i nazwisko. Jadąc na miejsce wypadku wyobrażałem sobie wrak samolotu, pilota w kabinie itp. Czekał mnie szok. Na miejscu czuć było tylko woń lotniczej nafty, widać było pogięte szyny kolejowe i wzruszoną ziemię. Nie było śladu po samolocie i człowieku. Po przekopaniu nasypu, na głębokości ok. 2 m. znaleziono pierwsze części wraku samolotu. Uzbierało się tego niewiele. Z pilota został kawałek kurtki wielkości portfela. ”
Na to by w ziemi nie było NICZEGO z samolotu (ludzi i ich rzeczy) potrzeba długiej pracy archeologów. A ty się człowieku dziwisz, czemu tam jeszcze można znaleźć ślady. Przyjmij do wiadomości – to może trudne i niewyobrażalne, ale prawdziwe.
Wykorzystywanie braku wiedzy wszystkich ludzi i granie na szczegółowej niewiedzy jest dobrze dobitnie to powiedział Bartoszewski – Nekrofilią!!! Nie ma co się obrażać, skoro ktoś wykorzystuje z premedytacją śmierć tych ludzi.
Informacja o szczątkach ludzkich jest niepotwierdzona i pochodzi tylko z jednego źródła. Świadek twierdził, że szczątki miały być zakrwawione, po znalezieniu zgromadzeni pomodlili się i je zakopali w “suchym miejscu”.
Dowodów brak.
Jednak jeżeli coś takiego faktycznie miało miejsce, obciąża to w sposób oczywisty Donalda Tuska i całą Platformę Obywatelską przesądzając o nieodpowiedzialności i o skandalicznej postawie wobec sledztwa.
Cenobito, nie rób sobie żartów z poważnych spraw.
Oczywiście, że relacja mogła być zmyślona.
Ale jednocześnie stawiam tezę z ogromnym prawdopodobieństwem, że po takiej katastrofie pomimo przekopania ziemi na ogromnym terenie może się tam znajdować wiele szczątków. Na to by ich nie było trzeba wielu miesięcy jak nie lat przepatrywania każdego metra sześciennego błotnistego podłoża na dużej głębokości.
Nikt nie epatuje ludzi tak makabrycznymi wyjaśnieniami. Gdyby druga strona chciała wyciągnąć przekonujące argumenty, to by dopiero zaczęła się jazda, że rząd wykorzystuje szczątki ludzi w wyborczej grze. Dlatego tak łatwo jest stawiać zarzuty, bo oni dobrze wiedzą, że ich odrzucanie byłoby jeszcze bardziej nieludzkie.
Mnie tylko dziwi, że inni dziwią się, że Platforma się nie broni, a nawet słyszę o perfekcyjnej kampanii PiSu. To ja za taką perfekcję dziękuję. To jak stanie nad trupem i zachwyt – ale fajna jatka.
Hej, Sawo!
To ktoś może używać tych szczątków do politycznej gry a ja nie mogę użyć subtelnej ironii skierowanej ku tym bezczelnym, którzy tymi szczątkami zwalczają politycznego przeciwnika?
Ludzie, którzy wybrali się na miejsce katastrofy to specyficzny gatunek poszukiwaczy wrażeń i metafizycznych natchnień.
Dla mnie nie są wiarygodni.
Hipotetycznie odnalezione szczątki ludzkie to jedno, zwiezione do studia TV przez radnego Alberta Waśkiewicza śmieci z wysypiska stanowiące dowód na nieudolność rządu Tuska to drugie.
Należy przyjąć po prostu do wiadomości, że ta wariacka wyprawa zakończyła się na podsmoleńskim dzikim wysypisku śmieci, w tym “męczeńska” śmierć Lecha Aleksandra.
Z tego punktu widzenia, robienie afery wokół tych artefaktów przez “spadkobierców” mentalnych Lecha Aleksandra jest zwykłą głupotą i bezczelnością ale to już normalne.
A to, że po takiej katastrofie części i inne pozostałości będą znajdowane jeszcze bardzo długo jest oczywiste dla kazdego logicznie myslącego człowieka.
Szczególnie dwa – trzy tygodnie po katastrofie na podmokłym, gliniastym i przeoranym gruncie, gdzie deszcz potrafi zmyć nagle lepkie błoto i odsłonić nieoczekiwane rzeczy… takie jak nieudolność i skandaliczną postawę rządu Tuska
Ps.
No patrz, a testamentu Lecha Aleksandra jeszcze nikt nie znalazł…
Subtelną ironię, to ja poniała, ale druga strona to tylko za dobrą monetę, albo za świętokradztwo może uznać. Innej opcji u nich nie ma.
Problem polega właśnie na tym, że nam się nawet w głowie nie może zmieścić ichnie ignoranctwo, na którym winduje się wzrost poparcia pomimo braku odnalezienia testamentu.
Sawo, gdybyż to była wyłącznie ignorancja…. ale to jest hucpa jakiej świat nie widział. Racje miał prof. Bartoszewski…..niestety.
‘Choroba’ po raz drugi:)
Nie czytałem wszystkich komentarzy gdy odpowiadałem Logosowi a widzę że ekipa śledcza nie próżnowała:)
Załuję że nie zrobiłem z tego tematu wątku bo jednak temat wart jest “omówienia”.
Pies już jest, trwają poszukiwania kija.
Mnie to wygląda na okładanie byle czym, wszystkim co popadnie. Każdy kamień pod ręką się przydaje.
Oj marzy mi się, by im ktoś pod rękę podłożył bumerangi.
“Okładanie czym popadnie”: w pierswszym tyg. po katastrofie na polskich forach pojawiały sie insynuacje, ze ofiary zostały ZABITE. Ich autoprzy powoływali się na prasę anglojęzyczną (która wg nich zazwyczaj kłamie!) ponieważ w doniesieniach o wypadku pojawiało się słowo “kill”. Tłumaczyli to sobie i innym jako dosłowne zabijać, mordować…
A ja ilekroć jadę dublińską obwodnicą czytam tablicę ostrzegawczą: 22 people has been killed here last year.
A przecież nie doszło tam do strzelaniny. Ludzie zabili się w wypadkach. I tak to się toczy: sensacje powstają w wyniku złej woli, ignorancji albo obu razem.
Strzały które ponoć uwieczniono na filmiku, który o ile pamiętam jednak nie dotarł do śledczych wyjaśniano domyślnie możliwością eksplodowania magazynków z amunicją pracowników BOR
które to uszkodzone magazynki rzeczywiście śledczy znaleźli.
do romskeya;
U nas w szkole jest pani, która była sprzataczką, teraz została asystentem do spraw romów, bo u nas w szkole jest 3 czy 4 romów. Jako asystentka ds. romów ma wypłatę nauczycielską. Inne sprzątaczki mówią, że one pracują ciężko i mają po ok. 900 zł. A ona – ta ds. romów – gdzies 2xtyle + inne świadczenia nuuczycielskie.
I Sprzataczki mówią: “ona nic nie robi i ma taką kasę, a my zap…my i mamy tak mało”.
Witaj Kostek;)
Nie za bardzo wychwyciłem związek z głównym tekstem choć problem który wskazujesz bywa rzeczywiście żenujący. Jedynie trudno czasem odróżnić ludzi którzy zarabiają więcej dzięki sumiennej pracy od tych którzy uzyskują wyższe zarobki i posady np. z “partyjnego nadania”.
pozdrawiam.
Związek?
Romskey, ha, ha, jakiś niedzisiejszy jesteś, to oczywiste…
Nieudolność i skandaliczna postawa rządu Tuska
“U nas w szkole” może świadczyć iż Kostek jest człowiekiem młodym i chce zwrócić naszą uwagę na problem w jego otoczeniu. Szkoda że brak większej ilości szczegółów.
Cenobito skomentuj proszę wpis Korneliusza ,bardzo bym się chciała dowiedzieć jaki związek z tym o czym On pisze ma nieudolnośc Tuska
Kaśku ! Związek ma zasadniczy.
Wszystko jest winą Tuska i możesz sobie dalej prosić !
A biała chusteczka z czym Ci sie kojarzy?
oj, zdaje się że czym sobie nagrabiłam

tylko czym,i jak to odkrecić alebo nie grabic sobie jeszcze bardziej?
no niby mowiłeś, że nikogo na deszcz nie wystawisz ale jak znam swoją subtelna naturę
słonia w składzie porcelany może byc ze jednak ktoś na deszczysko wyleci…
Konstruktywnie po prostu. Rozmawiajmy o temacie a nie o cudzej ironii;) Jeżeli zajęlibyśmy się wyłącznie komentowaniem ironii nie robilibyśmy niczego innego.
no ale czyz taki wpis jak Korneliuszowy można potraktować BEZ ironi ,zeby choć trochę pasował do tematu?
ale masz rację,przepraszam.
a Kostkowi chyba chodziło troche o to samo co i mi-pozornie ,z punktu widzenia byłych kolezanek pani asystentka nic nie robi i zgarnia kasę kiedy one cięzko harują.
podobnie mozna spojrzec na sytuację tak:pozornie Wąsate Emo nic nie robi a sztab Jara uwija się jak w ukropie.
Wąsate Emo mimo nieróbstwa wciąz ma przewagę a zarobiony sztab Jara nie może się nadziwić czemu im poparcie tak powoluśku rośnie.
Ironia to ozdobnik, liczy się cała melodia;) Na dworze Króla SŁońce panował zwyczaj ostrego acz inteligentnego ripostowania które wysoko cenił sobie król Ludwik XIV. Czyli – jeżeli ‘ktoś w Ciebie’ to odpalaj rakiety, jeżeli a muzom baw się po prostu
oj ale Wy jesteście noooo.
no tak profesjonalnym hienom cmentranym nie ufacie?
dojechać na miejsce katastrofy to nie w kij dmuchał,autobus podmiejski z Moskwy tam nie jeżdzi,a jeszcze pogrzebać w bagnistym ternie,znależć szczątki,stówę polską,portfel,kliszę do aparatu (w erze cyfrówek) czy co tam jeszcze to tez nie kazdy archeolog potrafi ale hiena cmentarna już jak widać ,owszem.
tyle poświęcenia a Wy poddajecie w wątpliwośc ich wiarygodność-nieładnie…
Romskeyu moja babcia mowiła:co nagle to po diable.
chciałabym więc zauważyć,ze Moje Kochane Emo z Wąsem (Bronuś jakby kto nie wiedział)jeszcze żadnej kampanii oficjalnie nie zaczął.
na razie wykonuje jedynie obowiazki p.o. i swoje marszałkowskie.
nich się Jaro rozluzni,odrpręży,niech juz w wyobrazni ząsiadzie na fotelu,niech zapomni ze ma przeciwnika …
a jesli chodzi o zło i jego piękno to zło zawsze z wierzchu wygląda pięknie!
no tym polega istota zła.
jest jak pięknie opakowany,pięknie pachnący cukierek wypełniony uzależniającą trucizną.
piękna gra pozorów.
taka sama jak ta na ktorą się sam nabrałeś patrząc na młodziana w garniturze i okularach.
ze jest inteligentny.
a on znow sie nabrał na to ,że ktos wg.niego inteligentny poddał mu taka myśl.
pozory,pozory,pozory…
dlatego ciesze się z naszej anonimowości,z tego ze możemy sobie pogadać odnosząc się od razu do sedna-do naszych wzajemnych przemyśleń.
wtedy nie trzeba tracić czasu na zastanawianie sie czy ten ktos tylko wygląda inteligentnie czy inteligentny jest
Kaśku;)
Mamy 11 maja. Do wyborów coraz bliżej a ja widzę wielką zabawę w chowanego.
ach …no i skończyło się Kasieńkowanie
do wyborów jeszcze półtora miesiaca ,a każda zabawa w chowanego najciekawsza jest pod koniec,kiedy emocje kipią-czy ostatni zdążą się zaklepać samodzielnie czy zostana zaklepani
Kasieńku;)
Gdyby nie istniało ‘Kaśku’, ‘Kasieńku’ nie brzmiałoby tak jak brzmi;) Czuj niepokój gdy zwrócę się : Pani Katarzyno
“Ma się ten zwierzęcy magnetyzm…”
)
(no dobra naprawdę nie jestem owcą ale osłem.gadającym osłem
Jesteś pozytywnym człowiekiem a ja takich lubię. Choć czasem dla wartości dyskusji można powstrzymać się od opowiadania dowcipów:)
no ale co zrobic w sytuacji kiedy mam do wyboru albo żarty albo upadek na dno rozpaczy i zwątpienia?
“usmiech jest dobry na wszystko” a jak się rozbrykam za bardzo zawsze mnie możesz przywołac do porządku “Katarzyną”
Proponujesz tajny kod ?;)
Mam inną propozycję. Pomyśl :
Czasem ktoś opowiadał kawał o blondynce. Towarzystwo parskało śmiechem gdy nagle ktoś dodawał : ale przecież nie wszystkie blondynki są głupie.
No nie są, tak, nie są ale śmieszność ! !!! Śmieszność była ważna ! Najśmieszność !!!!
Podobnie gdy ktoś opowiada wredny kawał o żydach chce również wywołać śmieszność a nie debatę o okrucieństwie holokaustu.
Nie wiem jak to opisać ale
“rozbrykanie” może być przeszkodą dla tych którzy czytają również komentarze i szukają w nich odpowiedzi na nurtujące ich pytania. Tak więc brykać z rozsądkiem i uwagą;)
Hallo,
niestety ja juz nie wytrzymuje i trace rozum wiec powiem tylko tyle,
ze onanizm wzmacnia organizm.
Zdrowko.
Witaj Korneliusz
Być może:) Kiedyś ktoś w kawaleryjskim towarzystwie zasugerował iż od onanizmu rosną włosy między palcami – niemal wszyscy zaczęli oglądać swoje dłonie…;)
Fenomen popularności Jarka jest dla mnie niepojęty, tak ogólnie. Ale też można go tłumaczyć tym, że tylko starcie Komorowskiego z Kaczyńskim daje temu pierwszemu praktycznie gwarancję zwycięstwa. A temu drugiemu jakąś szansę na zwycięstwo i gwarancję dobrego wyniku. Platforma z PiSem robią więc wszystko, aby gra o głosy toczyła się tylko między nimi i ignorują pozostałych konkurentów. Nie dlatego, że konkurenci są sondażowo słabi, ile dlatego że stanowią zagrożenie większe niż sądzimy. Z czego zdają sobie sprawę stratedzy obu bratnich partii.
A przynajmniej tak mi się wydaje
Lewy Sierpowy – lewicowy punkt widzenia
http://lewysierpowy.blox.pl
Witaj Intel.
Sytuacja zacznie powoli klarować się to moja opinia i to co dziś uważamy za ważne okaże się drugim planem.
Szanowny Romskey!
Kiedys w PRL byl zart na temat reklamy, bedacej dzwignia handlu i wowczas ie mowilo, ze gowno opakowane w celowan, uzupelnione o etykiete z napisem “NOWOSC”, polepszalo de facto wyniki handlu.
Mam analogiczne porownanie do Jarka, ktory w trybie nadzwyczajnym doznal ” oslnienia” ideowo – swiatopogladowego i juz mamy ten sam efekt -, o ktorym na wstepie wspomnialem. W Polsce ciemnogrodzkiej nagle wzroslo deklarowane poparcie dla tego cynika. Jestem jednak prekonany, ze im blizej 20-go czerwca, ten cynik bedzie musial zaczacv sie preentowac publicznie ze swym programem. Jesli beda to kolejne nudne pustoslowia i propagandowe slogany ( oczywiscie weryfikowane publicznie przez konkurencje ), to ten slupek poparcia spolecznego spadnie dosc znaczaco. Jarek ma za soba poki co wiekszosc mediow, kler katolicki i za nim caly ten ciemnogrodzki plebs oraz RadioMaryja z najwiekszym chamem w sutannie o.Rydzykiem i oberetowanym towarzystwem sluchaczy.
Nawiazujac do wypowiedzi Korneliusza odpowiem, ze kiedys sie mowilo, ze zamiast wlaczyc z komunizmem, le[piej zajmowac sie onanizmem. Dzisiaj mamy ostatnie dni, tygodnie, miesiace kaczynizmu, ale nie zalecam powracac do ideii srodka zastepczego czyli onanizmu, a to przylozymy reke biernie sukcesu tego medialnego blazna i cynika.
Witam Szanowny Panie Romanie;)
Właśnie oglądałem TVTrwam gdyż zainteresował mnie temat masońskich spisków przeciw krzyżowi na co niepokalane dziecięcia własną krwią muszą odpowiadać. Czyli RM pociągnie temat zmasowanego ataku Lucyfera na kulę ziemską z uwagi na wybory w Polsce.
Obejrzałem TVN24 i słupki :
Bronek odzyskuje elektorat starszych (okolice 60 lat) a Kaczyński o włos wyprzedza Bronka na wsi ale już nie wśród ludzi z… wszelkim wykształceniem.
Przewaga Bronkowa jest oczywiście mizerna a do tego wielu wyborców zapowiada iż z powodów wakacyjnych może odmówić sobie udziału w drugiej turze gdy na wsi w tym czasie będą trwać przygotowania do żniw. Tak że odpowiedzialność obywatelska za kraj jest zdumiewająca. Myślę że w okresie poprzedzającym należy zacząć sugerować wyjeżdżającym przed drugą turą aby nie kupowali biletów powrotnych i zostali tam gdzie chcą wyjechać. Dziś można napomknąć aby złożyli podania o azyl – szybciej pójdzie i nie będzie im groziła ekstradycja do IV Rzeszy Pospolitej.
Pozdrawiam
ojej, aleście się chłopaki pospinali…
to może cos dla rozluznienia
http://www.plotek.pl/plotek/1,78649,7868773,Wirujacy_seks_Kasi_Cichopek__Wideo.html
oj nie ten link
Widzisz, Kaśko co narobiłaś! Odkąd wkleiłaś Cichopek, nkt nie zajrzał na ten blog. Wstydź się!
Nie jest tak źle! Zajrzałem. I tak się zastanawiam, czy Kaśka tu autoreklamy nie wstawia?
Sprostowania brak, ale idę o zakład że jednak nie. Cichopkowa ma takich jak my w nosie bo jad lejemy i nie znamy się na sztuce, artyzmie, jej talencie, nie doceniamy jej pracy przed lustrem itd., itd:)
hm.z tego co dostrzegam powyżej, raczej nie sztukę przez wielkie S Wam Panowie Kasia C. prezentuje
Kasia C. jest tworem medialnym. Na Plotku mówią o niej ‘pyza’. To co widzę jest świnkowatą personą która ma mnie zauroczyć. Nie zauracza mnie. Wkurza mnie, wpienia bo codziennie na ulicy mijam 50 medialnych niesamowitych dziewczyn. Czy Kasia Cichopek posiada mózg ? Nie wiem, nigdy nie dane jej było tego udowodnić choć płakanie nad kosztami wielkiej sławy i gwiazdorstwa słyszałem nie raz. Skoro to takie bolesne powinna odejść jednak nie…
Moja ocena dotyczy wyłącznie tego co widzę na ekranie, nie oceniam jej personalnie.
Jestem wymagający i ona zapewne również wie że istnieje mln. bardziej wykwalifikowanych następczyń.
TV zachowuje się jak “ściera” – bo np. Mroczki wyglądają jak jakieś mutanty popromienne, a człowiek lubi oglądać w TV osobowości a nie wkurwiające indywidua;)
hę???zdaje się że od wielu lat ogladamy jakies inne telewizje
?
przepraszam ale zeby zobaczyć osobowość to ja musze się przejśc do teatru,bo w telewizorze widuję jedynie rozrywkową sieczkę w ktorej osobowości rozmieniają się na drobne,żeby mieć za co żyć(tak mowią).
ale może też być że zbyt rzadko do pudła zglądam…
ps.po czym rozpoznajesz że mijana na ulicy medialna dziewczyna posiada mózg
Za osobowości uważam ludzi którzy – mówiąc językiem Rydzyka – “UBOGACAJĄ” nasze wnętrza.
——————–
A co do mijanych dziewczyn powiem tak. Tu nie chodzi tyle o urodę czy inteligencję – chodzi o medialność szerzej rozumianą, oryginalny inspirujący wygląd, nietuzinkowość, pysk inteligentny a nie prymitywny, szczere a nawet dumne i odważne spojrzenie.
Często napotkane kobiety zamiast rozbierać , ubieram je w eleganckie żakiety i zastanawiam się czy mogłyby zostać np. przedstawicielem handlowym. Na ile ich charyzma dociera do mnie. Potem oczywiście rozbieram ale to jest drugi plan gdyż nie lubię marzyć o rzeczach których nie mam zamiaru spełnić.
Lepsza Kasia Cichopek niż podniecona Jadzia Staniszkis:) co znowu dała głos usprawiedliwiający Guzikiewicza i opony w związku ze stoczniami… no i wspaniałym Jarem oczywiście.
Wiedźmo !:)
Zapędzasz w kozi róg. Nie chcę rozważać wyboru między Cichopek a Staniszkis !!
Tetryku mam nadzieję że Cię nie zalejesz się łzami ale niestety nie jestem ani Cichopkową ani Kałamagą
Laudate a Ty i Tetryk ?
poza tym podejrzewam ze Cichopkowa na kolanach ,robi na wszystkich tak kolosalne wrażenie,że nie są w stanie opanowac drżenia rąk a co za tym idzie,napisać czegokolwiek
a zresztą niech będzie znow możemy wrócić do tematu
artykuł o planach PO na kampanię
http://wyborcza.pl/Polityka/1,103835,7868361,Platforma_zbiera_sily.html
a rzecznikiem sztabu PO jest ROWNIEŻ
kobieta posłanka Małgorzata Kidawa – Błońska.
szczerze powiedziawszy nigdy bym nie pomyślała,że kiedy się facetom zacznie palić grunt pod nogami zwrócą się o pomoc do kobiet
Kaśko…. polscy faceci są od wielkich spraw… a kobiety od ogarniania i porządkowania
Nie jest tak źle. Bardzo się cieszę że mamy tutaj naturalny parytet.
święte słowa Pani Dobrodziejko
to o Dobrodziejce to do Wiedzmy było.
Kasiu! Ja też nie jestem Cichopkową…
Z tego co wiem, to Laudate też nie…
Hmmm, a skąd podejrzenia, że moglibyście tąż Cichopkową byc ?:)
Nie wiem… Kasia pytała powyżej
Wiedzmo to co,ujawniać prawdę że te trzy panie to Ty,Sawa i Polonka?
nie powiemy oczywiscie ktora jest którą niech się głowią
Jeżeli Cichopkowa robi coś na kolanach i robi to dobrze, to akceptuję. Może być gwiazdą medialną.
Po prostu brak czasu.
A o PO mam napisać też, (bo wszyscy piszą i wszyscy są zanipokojeni, nawet Kalisz) – ale dziś już nie dam rady. I wcale nie chodzi o dżenie rąk po obejrzeniu teledysku z K.C….
Pozdrawiam
Twardy z ciebie gość. Obejrzałeś ???;)
A propos Twojego pomysłu, Romskey, by wyjeżdżać na wakacje 2010 z biletem w jedną stronę, krążył tu parę lat temu żart/zagadka o szczycie złośliwości – zagłosować na PiS i wyjechać do Irlandii.
A tak nieco poważniej, to jest niestety w Polakach jakiś ładunek Schadenfreude, frustracyjnej autoagresji czy autodestrukcji, który w Europie można zaobserwować w tej skali chyba tylko u nas Słowian i niezintegrowanej arabskiej emigracji np. w Paryżu. Normalny zdrowy na duchu Europejczyk jest zbyt leniwy, by całkiem bezinteresownie podejmować trud niszczenia, np. urywania słuchawki czy książki telefonicznej w budce (no, ten konkretny problem zanika), podpalania guzików w windzie czy rysowania lakieru na samochodach. Także w dyskusjach internetowych, myślę o tych niemoderowanych, nawet w Rosji… co prawda równie silne mity i stereotypy zamiast wiedzy oraz prymitywizm myślenia, ale i tak – jakoś znacznie mniej „trollstwa” niż u nas… Co dopiero u Niemca czy Anglosasa.
Czyli Polakowi – spójrzcie – chce się! Żeby zrobić kuku sąsiadowi albo i całej społeczności, Polak jest gotów przy okazji także swoje własne uszy odmrozić.
Również parę lat temu, mniej więcej w czasach, kiedy cyrkulowała wspomniana zagadka, napisało mi się takie coś:
KRAJ MĄDRZE RZĄDZONY
Polacy chcą żyć, jak w raju,
w mądrze rządzonym kraju.
Jest na to rada.
Kanada.
Pozdrawiam, estimado
Nic dodać nic ująć Estimado:)
Upatruję powodów naszej natury w prehistorii ale to dość szeroki temat. W każdym razie od tysięcy lat tworzyliśmy niewielkie grupki a nie narodowe społeczeństwa.
Zaledwie od 1000 lat dane nam jest uważać się za Polaków.
Pozdrawiam;)
romskey,
ja bym ten twoj 1000 lat jeszcze jakos tak przez 2 podzielil, bo pojecie narodu w +/- dzisiejszym znaczeniu ma gora te 500 lat, a moze i mniej.
co niie zmienia faktu, ze sie z toba nie zgadzam: mialbys 100% racji, gdyby nie to, ze jest to element wspolny historii naszej, takze niemcow czy brytyjczykow. czyli zaden wyroznik tutejszych.
“Niemcy” czy “Brytyjczycy” znacznie wcześniej od nas, jeszcze przed chrześcijaństwem zostali poddani wpływom zorganizowanego rzymskiego społeczeństwa. Stąd być może imperialistyczne aspiracje. My z taką organizacją, już nawet nie typowo rzymską bo bardziej kościelną zetknęliśmy się wieki później.
ale i tak romskey chcialbym sie wyraznie zdystansowac od tezy o – rzekomo koniecznym – narodowym zakorzenieniu odruchow prospolecznych etc.
o tym, czy czesci zrodel nie nalezaloby poszukiwac gdzies w rejonach przykoscielnych, to juz bym mogl podyskutowac.
plus oczywiscie – tez nie bez zwiazku z kosciolem – te wszystkie traumy rozbiorow etc. i rozwoj katonarodowej mitologii.
ale tez pomagal w tym historycznie agrarny charakter naszej kultury, przy chronicznym niedorozwoju rodzimego mieszczanstwa itp.
Oczywiście nie generalizuję swoich wniosków. Staram się jedynie szukać pewnych czynników u źródeł. Odnaleźć kilka elementów które sprzyjały rozwojowi różnych cech społeczeństwa. Historia nawet odległa jak i DNA gatunku homo sapiens to chyba elementy które można uznać za początek/podstawę. A dalej jest całkowicie tak jak piszesz. Działało wiele czynników.
P.S. Kaska, w sprawie tlumu wielbicielek odpowiedzialem Ci w watku male info, # okolo 80 i 81.
Estimado w tamtym wątku już Ci odpowiedziałam.
co do Twojej teoarii ,ze Polacy są tacy paskudni…hm.wiesz, myslę że takie uogolnienia wcale nam nie pomagają a nawet przeszkadzają.
bo po co Polak ma się wysilać ,skoro i tak ma na wieki przyklejona łatkę dzikusa,zlodzieja,wandala ,ktory mieszka w dzikim kraju gdzie po ulicach spaceruja przyslowiowe białe niedzwiedzie a telefon na korbkę jest tylko na poczcie?
jak się ma opinię spaskudzona na dzień dobry łatwiej też jest sie usprawiedliwiać samemu przed sobą i nic nie naprawiać.
bo zawsze mozna sie podeprzec tekstem-bo my Polacy to nigdy nie umiemy…… (tu mozna wstawić co chcesz),to co ja się będę wysilał.
Kaśku;)
Należy oddzielić dwie sprawy. Możemy dostrzegać typowe polskie cechy np. w filmie “Sami swoi” ale im nie kibicować i nie traktować ich jako wytycznych kształtujących nasze codzienne postawy.
We wczorajszym wywiadzie w GW premier Tusk parokrotnie podkreslał, że nie pozwoli by PO imitowała pisich w podgrzewaniu emocji, bo on liczy na to że Polacy kierują się rozsądkiem i nie dają wiary pokrzykiwaniom pospieszalskich demagogów. Zadrżałem na te słowa premiera, bo co będzie, jeśli się PRZELICZY? Wiara w rozsądek rodaków to piekna cecha, ale czy ma oparcie w rzeczywistości – oto jest Hamlet!
Laudate ale jesli się Jas nie nauczy Jan nie będzie umiał.
mi się to podoba,to jest test dla nas,dostajemy kredyt zaufania.
jesli nie zdamy testu-widać jeszcze nie jesteśmy warci tego co możemy dostać.
skoro PO dostalo po tyłku i nie zrezygnowało,walczy dalej-my też możemy.
zresztą,innego wyboru nie będzie,nie możemy ale musimy
Takie odwołanie łechce ego tych którzy są “zbyt skromni”. Może jest to jakaś polityka.
Ale pani Ewa Błaszczyk w GW nawołuje Platformę by sie jednak ruszyła z prawdziwą kampanią, bo może skończyć jak inna skromna inteligencka partia z Wolnością w nazwie.
Zrobią co zechcą i tak;)
Nawoływanie podgrzewają wyłącznie atmosferę.
kasienko,
nie zywie sie stereotypem, tylko nie moge zaprzeczyc codziennym doswiadczeniom.
napisano: “po owocach ich poznacie ich”. mam pod domem 2 auta, oba sa porysowane po calej dlugosci. poprzednie – podobnie. a zeby nie bylo, ze to ja komus podpadlem: auta sasiadow – podobnie. i to niekoniecznie za kazdym razem robi mlody napakowany hormonem chuligan. sam 2x widzialem przy tym procederze “dzentelmenow” kolo 70-ki.
Kłania się ostatnia “scena balkonowa” w Dniu Świra.
Teraz ci lokatorzy podobno jeszcze wyżej podnieśli głowy, ośmieleni przez Wolskiegop, Rymkiewicza i innych. Prawi Polacy, prosze państwa lewych.
Laudate co Wy wszyscy z tym “Dniem świra”?
wszyscy dokładnie tak samo myslicie?
przeciez to jest koszmarnie jednostronnie pokazany obraz Polaka.
dlaczego ciagle się czepiacie czarnych scenariuszy i ciemnych stron osobowosci naszej polskości?
co Wam to daje,procz wiecznej frustracji i barku nadziei na lepsze?
Romskeyu albo nie ma typowych polskich cech albo w jakiś cudowny sposob znam wielu nietypowych Polaków.
czy Ty również ocenił bys siebie jako posiadacza typowych polskich cech?
owszem są pewne postawy,ale one wynikają z takiej a nie innej historii naszego kraju.
jak sie ciągle zbierało w tyłek od dziecka,trudno jest wyrosnąć na radosnego,zdrowego emocjonalnie dorosłego.
tak samo z naszym społeczeństwem-przez tyle lat jako spłeczeństwo zbieraliśmy po łbie,ze wytworzyliśmy takie postwy,ktore pozwoliły nam przetrwać i nie zwariować.
powolutku to się zaczyna zmieniać,ale jeśli sami w siebie nie uwierzymy,jesli sami sobie nie damy sznsy ,nigdy nie znajdziemy w sobie siły zeby się zmienić.
Prawdą jest że ‘typowe’ cechy zanikają przez powiększającą się stale paletę wzorców do naśladowania (zapewnia to rozwój technologii) jednak pewne cechy bytują i są wspólne dla wielu przedstawicieli określonych grup. Np. typ wiejskiej dziewczyny która ogranicza swoje zainteresowania do codziennego zakupu nowej bluzki a potem poświęcającej czas spotkań z przyjaciółmi wyłącznie idei konkurowania o to kto(która) kupił ładniejszą albo droższą bluzkę.
Pierdzący pod prysznicem chłop lub udający boksera przed lustrem to również norma choć oczywiście ogólnoświatowa.
Polskie normy jeszcze są, np. słowo “mohery” nie odnosi się do osób zachwycających różnorodnością poglądów i zachowań.
Romskeyu ależ wiele “miejskich” dziewczyn robi dokladnie to samo
a poważnie ,w każdym srodowisku sa ludzie myslący (każdym ,każdzusienkim) i ludzie niemyślący,ludzie idący na skroty i ludzie wytrwale dążący do celu po trudach.
i na świecie jest dokładnie tak samo.
tylko ze my Polacy nauczyliśmy się samobiczowania i nie jesteśmy w stanie przyjąć do świadomosci tej prostej prawdy-nie jesteśmy zakałą świata.
nie jesteśmy.
dlatego mamy prawo do nadziei na lepsze,mamy prawo podnieść głowę i powiedzić-jestesmy dobrzy w tym,w tym w tym.
ale tak dlugo jak sami sobie rzucamy klody pod nogi i widzimy tylko swoje błędy -nic sie nie zmieni.
tak dlugo jak sami sobie nie wybaczymy-nie będziemy w stanie znieśc dobrych cech u innych.
Czasem trzeba wroga poznać aby z nim zwyciężyć. Nie poznając stopnia zakorzenienia stereotypów nie sposób dobrać odpowiedniej terapii. W naszym przypadku istnieje dodatkowy problem – polityczne stronnictwo biorące sobie za cel przekonywanie że stereotypy są cool. Nie są !
ależ tak!!!dokladnie tak!!!stereotypy nie są cool!!!

i z wrogiem tez się zgadzam!
trzeba wroga poznać zeby wiedziec jakie są jego słabe strony.
czemu nie napisałes tak od razu?
ja tu się męczę zeby i Ciebie i Estimado przekonać a to sie okazuje zupełnie niepotrzebne
Estimado ale czego to dowodzi?
że wszyscy Polacy tak postąpią?
Ty też byś tak postąpił?
myślę ,ze nie.
i to o to mi własnie chodzi.
owszem jest w naszym karaju wyjatkowo wielu ludzi pokopanych przez los,ktorzy swoje frustracje przekierowują na innych i zamiast rozwiązywac problemy ,wyszukują sobie wrogów na ktorych moga przerzucić winę za całe zlo tego świata.
ale widzę też coraz więcej ludzi ktorzy reaguja w zdrowy sposob i w taki też sposob wychowują kolejnych Polaków -swoje dzieci.
dlatego uważam że takie podkreślanie że Polacy sa zli bo to i tamto,jest dla tych ktorzy sie uczą innego,zdrowego postepowania i krzywdzace i demotywujące.
kasiu,
jeszcze raz podkreslam, ani nie zywie sie stereotypem ani sam nie musze karmic jego. on i bez tego jest wykarmiony, a moze i przekarmiony.
przeciwnie. to raczej ty chyba oczekujesz ode mnie zamkniecia oczu na rzeczywistosc i zywienia sie mitologia, jacy to jestesmy wspaniali i szlachetni.
sorry, z sienkiewicza wyroslem, do kaczynskiego na wawelu nie doroslem.
a dla oceny takiej jak moja wcale nie potrzeba, zeby wszyscy polacy rysowali samochody. wystarczy, zeby odsetek takich pogietych byl wyraznie wyzszy niz gdzie indziej, a tak jest i niewiele da sie na to poradzic.
prosze, nie namawiaj mnie juz wiecej do opowiadania bajeczek sprzecznych z tym, co widze, bo nie jestem niczyim propagandysta i nie zamierzam tego robic, przynajmniej w kraju i kierujac swe wypowiedzi do rodakow.
pozdrawiam
a może dlatego ,ża tatuś zapił i stłukł mamę i dzieci i kazał się wynosić wszystkim z domu…
Kaśku !!! Litości;) Wiesz ile może być przyczyn łącznie z niecelowym potrąceniem przez cofającą ciężarówkę ???!
Ważne jest to że przykład obrazuje minięcie pewnej cywilizowanej granicy.
kiedys sie mowilo (i pisalo w protokolach): spadl ze schodow.
byla tez wersja, ze spadajac nadzial sie na noz, i tak 17 razy pod rzad.
Niemożliwe.. ? dam coś na samym dole.
o cięzarówke nie będę się kłociła
)
i w tym kontekscie to napisałam jako jedna z wielu mozliwych opcji.
ale o miniecie cywilizowanej granicy juz tak.
bo jesli się człowiek nie nauczył ,że w żciu są jakies granice a nie wszystko zalezy od nastroju (jak u Jarka
to i nie może byc mowy o przekraczaniu czegokolwiek.
a poza tym moje uzasadnienie ,uwazam,jest ROWNIE dobre jak podpis pod tym demotem.
Więc zdradzę sekret. Sam to zrobiłem bo z tego automatu ktoś zadzwonił na policję i siedziałem przez to 1.5 roku.
znaczy klamczuch.na demotach co innego wypisuje
oj,to juz Ci nie uwierze w ani jedno słowo
Pamiętacie, jak w 2008 na obchody rocznicy Powstania ktoś się nie bał i… zdematerializował generator pod pomnikiem PW ? Napisała mi się wtedy taka oto głupotka:
http://policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,103617,5550938,Okradli_Kopiec_Powstania_Warszawskiego.html
NA DZIEŃ METALOWCA
Rocznice nasze dumne
nam psuje nieprzyjaciel,
co piątą ma kolumnę
i w Sejmie, i w Senacie.
Przez cały kraj od Bieszczad
aż po bałtyckie plaże,
wróg sprawnie się przemieszcza,
się trudniąc sabotażem.
W rocznicę spod Kotwicy
wróg buchnął generator,
choć stali wartownicy
(nie byle skąd, bo z NATO).
Powstańcom spod pomnika!
To zamach był… na chama.
Ta geopolityka
to narodowy dramat.
A wniosek stąd wynika,
że NATO nie wystarczy.
Tu trzeba sojusznika,
co nam dostarczy tarczy.
Z nim trzeba związać losy,
złym wrogom na pohybel.
Postawi nam silosy,
kantynę oraz kibel.
Plan zalet ma obfitość,
pasuje nam jak ulał.
Należy do nich i to,
że Ruskim wyjdzie gula.
Przybędzie wnet do Słupska
moskiewski obserwator.
Tym z Kremla zadrżą dupska,
gdy wyśle im swój raport.
Już żaden wróg zapiekły
ze wschodu czy z zachodu,
choć dalej ostrzy swe kły,
nie zmąci nam obchodów.
Nie zmąci wróg rocznicy,
bo tarcza go odeprze.
Nie buchnie wróg prądnicy.
Świat zmieni się na lepsze.
I będzie wszystkim słodko
od narodowej dumy.
Plus offset, a w nim złotko
(od balonowej gumy).
Czy tarcza razem z wartą
ochroni generator?
Na silos i zawartość
też znajdzie się amator…
Więc jeden jest problemik,
ot – tyci, ot – malutki:
Wróg tarczę wyrwie z ziemi,
jak braknie mu do wódki.
Jak buchnął spod pomnika,
to buchnie i spod gleby.
Strach straszny stąd wynika,
i dalsze są potrzeby.
Jak generator zwinął,
i tarczę świsnąć gotów.
Więc rady nie ma, ino
potrzeba też Patriotów.
Niech nam tu parę rakiet
dostawi też rząd Busha.
Zadanie ich jest takie,
by tarczy nikt nie ruszał.
I będzie wielka frajda,
i wszyscy w siódmym niebie,
najbardziej zaś – Al’Khaida,
gdy… (powiedzmy, że) …weźmie je dla siebie.
A jak nie zdąży Talib,
bo ubiegł go ktoś z kraju,
to będą, w cenie stali,
do wzięcia w skupie w Kłaju.
Niech tarcza agregatu,
a Patriot tarczy strzeże,
z naszego rezerwatu
kto chce, ten je zabierze.
Więc pomysł mam już gotów,
po kosztach oddam skoro:
I w kraju Patriotów
też mamy, i to sporo.
Jak Patriotów nie da
nam USA ani Unia,
to z tym niewielka bieda:
Weźmiemy tych z Torunia.
I niech ich ktoś podpieprzy.
Jak zrobi to skutecznie,
to w kraju się polepszy.
Znów żyć się da. Bezpieczniej…
A teraz, Kasiu, będzie ku pokrzepieniu naszych polskich serc: Przypominasz sobie motyw wkręcania żarówek na smoleńskim lotnisku? Wygląda na to, że nie jesteśmy sami we Wszechświecie
w tle owacje
Estimado nie gniewaj się ale pora dla mnie jest jakos mało sprzyjająca i mowiac szczerze nie ogarniam.jutro sie bardzo mocno skupię,wysilę i pewnie zrozumiem.
ale jutro dobrze ?
Dobrze już dobrze:)
a Ty nie podsłuchuj!
Ciekawostka…
Rocznica zwycięstwa nad faszyzmem dwa dni temu, Mińsk.
Defilada, niski pułap chmur, ludzie, bloki i przelot SU24.
O mało co
ej Cenobito czepiasz się
skoro się nic nie stało znaczytsia tak mialo być
Nic sie nie stało?
Wiele, wiele, wiele, wiele majtek do wyrzucenia to w gospodarce niedoboru nic?
Kabiny do wietrzenia…
ojjjjj Cenobito ojjjjj ,a kto Ci takich glupot o gospodarce niedoboru naopowiadał????
Przed chwilą broniłaś Polaków, teraz bedziesz broniła gospodarki Białorusi?


Ide spać.
Dobranoc.
Ps.
Lecieli nisko jak ich stopa zyciowa
Lecieli nisko jak ich PKB na głowę mieszkańca
Lecieli tak nisko aż im suszone ryby z balkonów pospadały (niezaprzeczaj)
Spadam.
co ty, tez lotnik?
Coś w tym jest;)
Kasieńku :
Nie ścinaliśmy się i nie chodzi o winę. Skoro moje założenie brzmi “Nie moderuję a co najwyżej na życzenie poprawiam lub tnę” muszę mieć zgodę wyższej instancji. Procedury.
nie wiem, kto tu robi za te wyzsza instancje, nowy jestem. tak czy siak, jak chodzi o moje wstawki, to feel free i tnij, ale prosze/nalegam – tak, zeby nie wygladalo na cenzure, tylko na zwykle sprzatanie. pozdrowienstwa
Estimado
Pomyłka!:) Chodziło o wpis Kasieńki które zdezaktualizował się. Po prostu dopuszczam moderację na życzenie autora. Po kasowaniu niektórych wpisów pada całe drzewko komentarzy i spadło pod Twój tekst:)
to ja robię u Ciebie za wszyższą instancję!???

no weż aż z krzesła spadłam i sie musiałam pozbierać
tnij,jak Estimado zaprotestuje to powiesz ze ja Cię o to poprosiłam.
mohę mu za to dac buziaka
Kasieńku.
U mnie jest tak : Ja kieruję tym samolotem ale gdy pasażer chce wysiąść uchylam mu właz;)
Ale tylko na życzenie!
uwielbiam Was wszystkich do tego stopnia ,ze nawet Cenobicie nie zaprzeczę w temacie suszonych ryb

)
gdyby nie Wy pewnie bym dzis cały wieczór przeryczała,a tak -bylo miło
dobranoc Wszystkim (mam nadzieję ,że nie bedzie mi się sniło że mnie ktoś wypycha z samolotu.bez spadochronu
trzeba ci wiedziec, ze facet, ktorego kiedys dawno zlapalem u siebie w samochodzie, nie mogl wstac o wlasnych silach i musialem go wlasnorecznie zaniesc na policje… zakrwawil mi nowiutkie, nietanie spodnie. potem go chirurg szyl 2h, a na koniec dopiero siedlismy do pisania tych policyjnych kwitow, i dla wszystkich wlacznie z policjantami bylo oczywiste, ze on sie wywracal przy probach ucieczki. ba, na rozprawie jakis rok pozniej nawet oskarzony tej wersji nie kwestionowal!
historyjka miala jeszcze pare innych smieszno-niesmiesznych aspektow, ale to przy innej okazji.
Polak potrafi.
To mi sie jeszcze taki moj prywatny e-liscik z kwietnia 2007 przypomnial, chyba tez troszke a propos:
Wstaję rano, patrzę – Hania
mnie, com z trudem powstał z pryczy,
nawołuje do powstania
czy na inny zbrojny wyczyn.
Miałby wspólnie z Hanką Leszek
lud poderwać do zamieszek,
do strzelanin, do powieszeń,
by obalić Czwartą Rzeszę.
Ot, wezwanie bardzo śliczne.
Poetyczno-patetyczne.
Z poglądami mymi styczne
(w warstwie ich teoretycznej).
Tak z czerwonych, jak i z czarnych,
niejednemu ściąłbym głowę.
Mniejsza, że w kodeksie karnym
sankcje za to są surowe.
WŁADZA MNIE DZIŚ NIE ZACHWYCA.
NIE TA PIERWSZA, NIE OSTATNIA.
MARZY MI SIĘ SZUBIENICA,
PEŁNA TAK, JAK ZIMĄ SZATNIA…
Niezupełnie w moim guście
są Prezydent, Rząd, Sejm, Senat.
Palec trzymałbym na spuście,
aż tam każdy byłby denat…
Lecz co z tego, że złowieszcze
swe wykonałbym zamysły,
toż by lud pozostał jeszcze,
co w dorzeczu mieszka Wisły.
Choćbym strzelał jak do kaczek
lub w ruch wprawił gilotynę,
lub zapełniłbym wieszaczek,
czy bym zbawił tę krainę?
Toż podobnych elektorat
byłby wybrał. Nic nie lepszych.
Czy był z Kazachstanu Borat,
czy reżyser coś popieprzył?
***
Władzy byśmy nawtykali.
Słusznie nam się nie podoba.
Lecz nadmierny radykalizm
to lek gorszy niż choroba…
Egzekucyj perspektywa
nie napawa serca smutkiem.
Lecz spójrz, jak to się odbywa
oraz jakim kończy skutkiem.
Przed dwuwieczem (z hakiem małym)
już tu była Insurekcja.
Szedł wzburzony lud na wały
i wieszania była lekcja.
Długo trwała ciemność potem;
przez dwa wieki, prócz przebłysków.
W każdą wierzył lud głupotę,
gdy ktoś krzyczał, mocny w pysku.
Łeb ścinano w każdym miocie
narodowi przez lat dwa sta,
aż zostawał młot na młocie.
A łeb – prędko nie odrasta…
Czy to szybko można zmieniać?
Czy to szybko leczyć da się?
Miną jeszcze pokolenia,
nim zaświta coś tej masie…
***
Nic nie zmieni amunicji
wystrzelanie z arsenałów,
póki lud nie pojmie nic, i
zżyj się z myślą tą pomału.
Nic nie zmieni tu łbów ścięcie
stu najwyższych dygnitarzy,
póki dement na demencie,
póki lud nic nie kojarzy.
Nic nie zmieni sznur na szyjach
i ten cały Twój cmentarzyk,
póki słucha lud, jak ryja
drze to Radio, wiesz – bez twarzy.